Sawicki powinien odejść

Sawicki powinien odejść

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Marek Sawicki (fot. DAMIAN BURZYKOWSKI / Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Nie wiem, co kierowało Władysławem Serafinem, gdy nagrywał potajemnie byłego prezesa Agencji Rynku Rolnego Władysława Łukasika. Wiele wskazuje na to, że Serafin nie miał do końca czystych intencji – niewykluczone, że za pomocą kompromitującego nagrania chciał coś ugrać dla siebie, ale sprawy wymknęły mu się spod kontroli. Świadczy o tym choćby jego reakcja na ujawnienie taśm.
Niezależnie od tego jakie były intencje Serafina, jeśli informacje zawarte w wypowiedziach Łukasika choć w części są prawdziwe - wskazują na korupcyjno-kolesiowski układ, funkcjonujący w Ministerstwie Rolnictwa i jego otoczeniu. A przecież jest bardzo prawdopodobne, że informacje te nie są dalekie od prawdy, bo sygnały o opisywanych przez Łukasika mechanizmach pojawiały się już wcześniej, a pochodziły z różnych źródeł.

Oczywistą reakcją ministra rolnictwa Marka Sawickiego na całą aferę powinno być złożenie dymisji. I nie chodzi o to, ile z tego co mówi Łukasik jest prawdą. Nie chodzi też o to, co było rzeczywistym powodem wykonania nagrania i czy nie było ono elementem rozgrywki przed kongresem PSL, na którym Sawicki miał rywalizować z Waldemarem Pawlakiem.  Chodzi o to, że po upublicznieniu tego rodzaju informacji na temat swojego resortu żaden minister nie powinien dalej sprawować funkcji. Oczywiście przy zastrzeżeniu, że jeżeli kompromitujące Sawickiego informacje okażą się wyssane z palca, polityk PSL będzie mógł liczyć na rehabilitację i powrót na stanowisko.

Obawiam się jednak, że informacje te nie okażą się wyssane z palca. Niestety.

 3
  • qer234   IP
    Łukasik mówił prawdę, prokuratura jak dobrze poszuka to znajdzie dowody na na relacje Łukasika.
    • qer234   IP
      Łukasik mówił prawdę, prokuratura jak dobrze poszuka to znajdzie dowody na na relacje Łukasika
      • qwe123   IP
        To co mówił Łukasik jest bardzo bliskie prawdy a nawet z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że jest prawdą. Znam Łukasika i wiem, że nie wyssał tych informacji z palca. Prawdą jest też, że Śmietanko wykorzystując koleżeńskie stosunki jakie go łączą z Sawickim pozbył się z ARR Łukasika a w to miejsce powołano ,,słupa\" którym mógł sterować z tylnego siedzenia i załatwić sobie wysokie wynagrodzenie. Ż Łukasikiem tego by nie załatwił. Jak dobrze się przyjrzy całej sprawi prokuratura to dowody na relacje Łukasika znajdzie.

        Czytaj także