Minister Nowak znalazł zegarek

Minister Nowak znalazł zegarek

Dodano:   /  Zmieniono: 15
Sławomir Nowak (fot. BARTEK WUTKE/Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Po latach odnalazł się kosztowny zegarek ministra Sławomira Nowaka.

Odnalazł się w oświadczeniu majątkowym, które zgodnie z prawem Nowak musiał złożyć w końcu kwietnia. Zegarka minister nie wpisywał do poprzednich oświadczeń, a zrobił to dopiero po publikacji "Wprost”. W ostatnim oświadczeniu Nowak zapomniał, że ma też nowe terenowe volvo. Teraz przesłał uzupełnienie do oświadczenia, w którym przypomniał sobie o aucie. Nowak po publikacjach "Wprost” o jego przyjacielskich relacjach z biznesmenami, którzy zarabiają na państwowych kontraktach, podjął kroki prawne przeciw wydawnictwu. Pełnomocnik ministra złożył w sądzie wniosek o zabezpieczenie tytułu „Wprost”, tak by jego obecny właściciel nie mógł sprzedać tygodnika.

Nowak wycenił, że na przeprosiny go w mediach wydawca "Wprost” będzie musiał wydać 30 mln zł. Postępowanie ministra ostro skrytykowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Uznała, że taka groźba może negatywnie wpływać na wykonywanie przez media funkcji " publicznego kontrolera” oraz skłaniać dziennikarzy i wydawców do autocenzury, niepodejmowania niewygodnych tematów czy unikania trudnych pytań. Poniżej prezentujemy pełne stanowisko Fundacji.

Stanowisko Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w sprawie nieproporcjonalnych kosztów publikacji przeprosin w mediach

Helsińska Fundacja Praw Człowieka z niepokojem przyjęła zapowiedź dochodzenia publikacji przeprosin o z góry określonej wartości 30 mln zł w procesie o ochronę dóbr osobistych z powództwa Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Sławomira Nowaka, związanego z artykułami na jego temat, które ukazały się w tygodniku „Wprost” w kwietniu 2013 r.

W kontekście tej sprawy HFPC pragnie zwrócić uwagę na konieczność poszanowania zasady proporcjonalności sankcji o charakterze finansowym w procesach sądowych związanych z wykonywaniem przez media prawa do swobody wypowiedzi. Jak wskazuje Europejski Trybunał Praw Człowieka m.in. w wyrokach Tolstoy Miloslavsky przeciwko Wielkiej Brytanii oraz Pakdemirli przeciwko Turcji, zarówno zbyt wysokie sumy zadośćuczynienia, jak i obowiązek poniesienia przez media innych nadmiernych kosztów, np. związanych z publikacją przeprosin, mogą wywołać tzw. efekt mrożący oraz stanowić niedopuszczalną ingerencję w wolność słowa.

Nadmierne koszty opublikowania przeprosin nie realizują podstawowego celu, jakim jest naprawienie szkody, i zmierzają przede wszystkim do osłabienia pozycji ekonomicznej danego medium, ograniczenia możliwości jego rozwoju, a nawet do wyeliminowania go z rynku. Przybierają zatem charakter szczególnej represji, a nie kompensacji naruszonych dóbr. Groźba poniesienia dotkliwych konsekwencji finansowych może negatywnie wpływać na wykonywanie przez media funkcji „publicznego kontrolera” oraz skłaniać dziennikarzy i wydawców do autocenzury, niepodejmowania niewygodnych tematów czy unikania trudnych pytań.

Zjawisko to wzbudza szczególne wątpliwości, gdy takie żądania kierowane są przez wysokich urzędników państwowych i mogą wpłynąć na ograniczenie prawa opinii publicznej do otrzymywania informacji na temat przedstawicieli rządu. Należy bowiem pamiętać, że osoby pełniące funkcje publiczne muszą liczyć się z intensywnym zainteresowaniem mediów oraz wykazywać się szczególną tolerancją na krytyczne komentarze. Powinny również – mając łatwy i szeroki dostęp do mediów – przede wszystkim merytorycznie odpowiadać na stawiane zarzuty i krytykę. Do dyspozycji osoby publicznej pozostaje ponadto możliwość zażądania publikacji sprostowania dotyczącego nieścisłej lub nieprawdziwej informacji.

Zasadę proporcjonalności może naruszać ponadto obowiązek publikacji przeprosin w wielu mediach. W ocenie HFPC obowiązek ten nie powinien wykraczać poza medium, w którym sporny materiał prasowy się ukazał, choćby był on cytowany w innych środkach masowego przekazu bądź stanowił inspirację do podjęcia przez nie tego samego tematu. Taka reguła jest stosowana w praktyce prawnej wielu krajów, m.in. Niemiec.

Zdaniem HFPC ważne jest zatem, aby kwestia proporcjonalności usunięcia skutków naruszenia prawa stała się – w połączeniu ze standardami wynikającymi ze swobody wypowiedzi i charakteryzującymi demokratyczne państwo – przedmiotem dogłębnej analizy sądów we wszystkich sprawach o ochronę dóbr osobistych wytaczanych mediom. Jest to istotne również na etapie rozstrzygania o zabezpieczeniu powództwa. Dopuszczalne powinny być jedynie takie formy naprawienia szkody, które są współmierne i adekwatne do ewentualnego naruszenia oraz odpowiadają realiom ekonomicznym (orzeczenie Sądu Najwyższego, sygn. akt II CSK 431/10). Ścisłej kontroli sądowej powinny podlegać przy tym nie tylko kwoty żądane przez powodów tytułem zadośćuczynienia, ale także wszelkie pozostałe koszty związane z wykonaniem wyroku, w tym w szczególności rzeczywiste koszty publikacji przeprosin. 

Nowy numer "Wprost" od niedzielnego wieczora będzie dostępny w formie e-wydania .

Najnowszy "Wprost" będzie także dostępny na Facebooku .

 15

Czytaj także