Jak Sienkiewicz odmówił spotkania

Jak Sienkiewicz odmówił spotkania

Bartłomiej Sienkiewicz (fot. KRZYSZTOF BURSKI / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
Minister Bartłomiej Sienkiewicz, odpowiedzialny za bezpieczeństwo państwa odmówił Sylwestrowi Latkowskiemu spotkania przed publikacją pierwszych tekstów o podsłuchiwaniu polityków.
Niespełna dwa tygodnie temu weszliśmy w posiadanie dwóch nagrań: rozmów ministra Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką oraz spotkania Sławomira Nowaka z Andrzejem Parafianowiczem. Redaktor naczelny tygodnika Sylwester Latkowski poprosił dziennikarzy, z którymi pracuje o sporządzenie stenogramów z nagrań i sprawdzenie, czy do wspomnianych spotkań rzeczywiście doszło. Informacje od źródła wskazywały, że nagrań może być więcej, a proceder rejestrowania spotkań mógł mieć dużą skalę. Sytuacja wydała się być nadzwyczajna. Latkowski postanowił w tej sprawie spotkać się z szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem. W mniejszym stopniu, po to, by wypytywać o jego spotkanie z Belką. Chodziło o propaństwowy instynkt. Wiem o czym mówię, bo byłem przy podejmowaniu decyzji, by zwrócić się do szefa MSW.

Od ministra odpowiedzialnego za bezpieczeństwo państwa Latkowski chciał wiedzieć, czy wie o procederze nagrywania osób publicznych? Chciał wiedzieć, czy ktoś był tymi nagraniami szantażowany, jaką skalę może mieć to zjawisko, wreszcie kto mógł wspomniane rozmowy rejestrować i gdzie mogą być kopie nagrań? Chciał wiedzieć, jaką wiedzę o tej historii mają podległe Sienkiewiczowi służby. Dzwonił, pisał SMS-y z prośbą o pilny kontakt. Nie było reakcji. Postanowił dać Sienkiewiczowi jeszcze jeden sygnał, że sprawa ma wymiar bezprecedensowy. Sprawę, bez detali, opisała dzisiejsza "Gazeta Wyborcza”. W szczegółach wyglądała ona tak. W piątek 13 czerwca przed południem naczelny pojechał do szefa CBA Pawła Wojtunika, by on przekazał Sienkiewiczowi wiadomość i przekonał go do spotkania. Wojtunik, w obecności Latkowskiego, wykonał telefon z "bezpiecznej linii rządowej”. Przekonywał Sienkiewicza, że musi się z nim pilnie spotkać, ponieważ jest sprawa, która ma wymiar wagi państwowej.  Po spotkaniu z naczelnym "Wprostu”, Wojtunik wsiadł do samochodu i pojechał do MSW, by rozmawiać z Sienkiewiczem twarzą w twarz. Bez efektów. Po tej rozmowie szef CBA przekazał Latkowskiemu  wiadomość, że Sienkiewicz nie zamierza się spotykać. Ujawniamy to, ponieważ padają zarzuty, że "Wprost” nie dba o interes państwa i działa bez refleksji. Państwowego instynktu zabrakło komuś innego. Tym kimś jest, odpowiedzialny za bezpieczeństwo państwa, Bartłomiej Sienkiewicz.
 

 
  

Czytaj także

 47
  • protestant IP
    A propos nazwiska Sienkiewicz..... Sienkiewiczów mam kilku w bloku ...i ...wszyscy też przyznają sie do dziadka Henryka - noblisty!! W latach 80-tych, można było łatwo zmienić sobie nazwisko. Niektórzy z rożnych powodow to czynili i stąd namnożylo się Potockich, Branickich i ...Sienkiewiczów... Warto więc sprawdzić czy pan Sienkiewicz, to z tych, do kltórych się tak glośno przyznaje czy tylko się przyspawał?
    • gość ja IP
      a ja w kwestii formalnej - po pierwsze - ile czasu zajęło rzekome negocjowanie w ministrem spotkania - skoro nagrania zostały opublikowane w 24 h po ich rzekomym otrzymaniu. Po drugie - czy i kiedy nagrania zostały sprawdzone pod względem autentyczności, oraz czy i kiedy redakcja przeprowadziła rzetelne śledztwo dziennikarskie mające ustalić cel nagrań, oraz ocenić czy publikacja prywatnych rozmów zakulisowych nie spowoduje krytycznej destabilizacji kraju.
      • xxx666 IP
        Zadam deportacji Sienkiewicza na Krym.
        • franek IP
          Kazdego dziowi zachowania prokuratury.Taki Sienkiewicz powinien byc juz dawno odizolowany i osadzony w bezpiecznym miesjcu.Czy kryminalisci sa wszech obecni...?
          • kryzys IP
            Wprost się cieszy-?