Kaźmierczak o bankach: Mistrzowie komunikacji

Kaźmierczak o bankach: Mistrzowie komunikacji

Dodano:   /  Zmieniono: 6
Cezary Kaźmierczak (fot. AREK MARKOWICZ)
Związek Banków Polskich wystąpił z nową ofertą "pomocy" dla wpakowanych w instrumenty finansowe sprzedawane pod fałszywą nazwą kredytów we frankach. Najbardziej kuriozalnym elementem tej propozycji jest punkt: "Uwzględnienie ujemnej stawki LIBOR przy wyliczaniu wysokości oprocentowania". Banki wyceniają sobie tę łaskę na 300 mln zł, argumentując, że "banki nie mogą tracić".
Jest to pierwszy znany mi przypadek, że ktoś otwarcie twierdzi, że nie zamierza przestrzegać prawa, co jest bezczelne. Skoro banki nie mogą tracić, to może ludzie też nie mogą tracić? Jeśli wyceniacie sobie zmianę w LIBOR-ze na 300 mln zł, to jest to gotowa instrukcja dla polityków, żeby policzyli sobie różnicę kursową. Nieświadomie daliście komuś, kto zechce się z wami rozprawić, dwa bardzo dobre memy komunikacyjne. Tyle, że przeciw sobie. Mistrzowie komunikacji.

Urocze jest też brawurowe oświadczenie, że banki nie zgadzają się na „przewalutowanie z dnia wypłaty środków”. Naprawdę? Naprawdę się Pan nie zgadza? Już Pan zdecydował? Może chociaż zgodziłby się Pan, Panie Prezesie, przyjąć na 15 minut w korytarzu prezydenta i premiera i choć obiecać im, że Pan pomyśli, choć chwilkę. Nie powinienem się dziwić, bo to w zasadzie standard – pycha kroczy przed upadkiem.

Działania banków w sprawie nielegalnych instrumentów finansowych – sprzedawanych jako kredyty frankowe – przypominają działania I RP wobec konfliktu, potem buntu, a następnie powstania i wojny z Chmielnickim. Konflikt czy bunt można było batogami rozgonić. Ale Rzeczpospolita nie była na tyle bystra, by się zorientować, w której fazie potyczki się znajduje, i zawsze reagowała z opóźnieniem. Gdyby nawet po Żółtych Wodach, wojewoda Kisiel dał Chmielnickiemu 30 proc. tego, co mu oferował we Lwowie, ten by go chyba po nogach całował…

Wy zachowujecie się podobnie. Gdybyście w styczniu zaproponowali ludziom coś sensownego, a nie bezczelnie oświadczyli, że nie będziecie honorować umów "z ujemnym oprocentowaniem", może byłoby już po sprawie. A tak – presja będzie rosła, bo zainteresowani widzą, że przynosi efekty. Co trzy miesiące wyskakujecie z jakąś spóźnioną i przez to niedorzeczną propozycją, na którą nikt się nie zgodzi.

Przed nami kilka miesięcy kampanii wyborczej o najwyższym poziomie emocji. Wyższym niż prezydencka, bo i stawka jest wyższa. Czy naprawdę uważacie, że jak politycy uznają, że to dla nich korzystne, to tego nie zrobią? Macie refleks bibliotekarza. Kampanie polityczne mają swoją logikę i dynamikę – i zawsze jest to eskalowanie żądań i emocji wyborcy, a ta sprawa do tego świetnie się nadaje. Dlatego uważam, że wyląduje na talerzu. Mogło być tanio, będzie drogo. Tyle kosztuje odrealnienie.

Tekst ukazał się w ostatni numerze tygodnika "Wprost".

Najnowsze wydanie tygodnika "Wprost" dostępne jest w formie e-wydania na www.ewydanie.wprost.pl i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju.

"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem E-kiosku
Oraz na  AppleStore GooglePlay


 6
  • bez-nazwy   IP
    oj naiwni. Banki są PONAD PRAWEM co już kilka razy udowodniły.
    Politycy mieli by BANKI do czegoś zmusić - ŚMIECHU WARTE!
    Po pierwsze politycy są zwyczajnie ... za głupi.
    Po drugie musieli by mieć POMYSŁ.
    ... a od 25 lat jedyny pomysł to robić co Unia każe.
    Zero polskiej polityki! Może się mylę - są jakieś przykłady?
    To BANKI coś same sobie ustalą, a rząd to podpisze.
    WIARA, że będzie inaczej jest NAIWNA!
    Po wejściu TTIP sytuacja się jeszcze pogorszy.
    Rządy będą słabsze, banki silniejsze.
    • bez-nazwy   IP
      oj naiwni. Banki są PONAD PRAWEM co już kilka razy udowodniły.
      Politycy mieli by BANKI do czegoś zmusić - ŚMIECHU WARTE!
      Po pierwsze politycy są zwyczajnie ... za głupi.
      Po drugie musieli by mieć POMYSŁ.
      ... a od 25 lat jedyny pomysł to robić co Unia każe.
      Zero polskiej polityki! Może się mylę - są jakieś przykłady?
      To BANKI coś same sobie ustalą, a rząd to podpisze.
      WIARA, że będzie inaczej jest NAIWNA!
      Po wejściu TTIP sytuacja się jeszcze pogorszy.
      Rządy będą słabsze, banki silniejsze.
      • Błękitny Ocean Istnieje   IP
        Frankowicze - zasada nr jeden - przestańcie spłacać toksyczne instrumenty finansowe które nazwano umowami kredytów - banki nigdy nie posiadały franków - w związku z powyższym nie mogły zawierać umów kredytowych denominowanych we frankach

        umowa kredytowa wyraźnie określa co pożyczamy i co oddajemy - pożyczamy franki ( bank wpłaca franki na nasze konto ) - oddajemy franki
        • franek   IP
          Bezczelnosc bankow jest OGROMNA !!! A Polsce winien sie trafic drugi Orban, ten zrobilby z tym porzadek, nie ogladajac sie ani na banki, ani na Unie.... Niestety, na szczyty polskiej polityki trafiaja same NEPTYKI, MIERNOTY I SZUJE !!!
          • realista   IP
            .............bank zapomina .............że nie posiada żadnych pieniędzy ;) .............w ciągi jednego dnia może posiadać tylko długi (wszystkie banki) ............to klient decyduje o istnieniu banków ! ..............uświadomcie sobie ...........kto komu jest potrzebny ! ;)

            Czytaj także