Jest grubo

Jest grubo

Dodano:   /  Zmieniono: 4
(fot. Michał Kość/Reporter)
Polskie dzieci należą do najszybciej tyjących w Europie. Brak ruchu i nadmiar kalorii to jak na ironię wciąż efekt nadopiekuńczości: „Niech korzysta z dobrodziejstw, których ja nie zaznałem”.
W latach 70. nadmierną masę ciała miało w Polsce mniej niż dziesięć procent uczniów. Obecnie, co pokazują najnowsze badania Instytutu Żywności i Żywienia, już co piąty boryka się z nadwagą lub otyłością. Zmiana stylu życia, diety i ograniczenie aktywności fizycznej w ciągu jednego pokolenia zmieniły obraz naszych dzieci. – Żyjemy szybko, kupujemy to, co najłatwiej dostępne, wybieramy komputer zamiast spaceru i nie znajdujemy czasu na wspólne zdrowe posiłki – wymienia dietetyczka Zuzanna Antecka. – Takie też wzorce przekazujemy naszym dzieciom – dodaje. Otyłość sama w sobie jest już chorobą. I zwykle idzie z całą gamą innych problemów zdrowotnych, takich jak cukrzyca typu 2, choroby układu krążenia, nowotwory czy zmiany zwyrodnieniowe układu kostno-stawowego. Bywa, że otyłość wynika z predyspozycji genetycznych i tym coraz częściej próbujemy sobie to tłumaczyć. Ale geny to co najwyżej pistolet, tylko od nas zależy, czy naciśniemy spust.

PO PIERWSZE ZACZNIJ OD SAMEGO SIEBIE

To, czego nauczymy nasze dziecko, będzie procentować in plus lub in minus w jego dorosłym życiu. W pierwszych latach dzieci chłoną wszystko najsilniej. – Potem odzwyczaić je jest niesłychanie trudno – mówi dr Anna Brytek-Matera, psycholog żywienia z Uniwersytetu SWPS. Dodaje, że kiedy dzieci widzą dorosłych spędzających aktywnie czas i jedzących zdrowe pokarmy, prawdopodobnie będą powielać podobny styl życia, a to może wiązać się ze zmniejszonym ryzykiem otyłości. Badania pokazują też, że większość dzieci, których oboje rodzice są otyli, również ma ten problem.

PO DRUGIE SPORT JAK MYCIE ZĘBÓW

Polskie dzieci rzadko regularnie uprawiają sport. Unikają go również w szkole. Z raportu NIK na temat lekcji WF wynika, że rezygnuje z nich coraz więcej uczniów, a rodzice chętnie wystawiają dzieciom zwolnienia. Faktem jest, że szkoły nie potrafią przedstawić ciekawej oferty. Uczniowie wskazują, że nauczyciele nadmiernie preferują gry zespołowe oraz ćwiczenia gimnastyczne. Z kolei inne formy zajęć, np. bieganie, taniec, aerobik, pływanie czy aktywna turystyka, stanowią zaledwie margines wszystkich prowadzonych zajęć. Tu ważna jest rutyna. Tak jak mycie zębów co rano, ćwiczenia powinny być w życiu dziecka czymś naturalnym.

Więcej na ten temat przeczytasz w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost", który dostępny jest w formie e-wydania na www.ewydanie.wprost.pl i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju.

"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem E-kiosku
Oraz na  AppleStore GooglePlay

 4
  • Piura   IP
    Łoł, to okropne co się teraz dzieje. Komputer i śmieciowe żarcie, a gdzie te zabawy pod trzepakiem jak kiedyś?? A później dziwne że grube i chore. Ja jak przytyłam w ciąży to od razu po skończeniu karmienia zaczęłam brać iqgreen ischudłam, trzeba dawać dobry przykład, żeby dbać o siebie!
    • Dukiz   IP
      Bezczelne kłamstwo ekipy PO ! Przy takich płacach nie stać nas na przekarmianie dzieci ! Przecież to dopiero NOWY PREZYDENT ma wprowadzić powszechny dobrobyt ! Katarzyna Nowicka - pełowski troll za pieniądze Kopacz Makreli Tuska Bula i kogo tam jeszcze ! Rodacy, demaskujcie pełówskie kłamstwa - przecież teraz jest gorzej niż za okupacji niemieckiej !

      Czytaj także