Incydent w Filharmonii Narodowej. Na scenę wtargnęli aktywiści

Incydent w Filharmonii Narodowej. Na scenę wtargnęli aktywiści

Filharmonia Narodowa
Filharmonia NarodowaŹródło:Wikimedia Commons / Jialiang Gao / peace-on-earth.org / GFDL 1.2 (i kolejne)) / X / Ostatnie Pokolenie
Trwał koncert z okazji jubileuszu 80. urodzin i 60-lecia pracy artystycznej Antoniego Wita (dyrygenta i kompozytora). Na scenę nagle wtargnęły dwie aktywistki.

Do incydentu doszło 3 marca w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Kobiety, które pojawiły się na scenie, to aktywistki z grupy Ostatnie Pokolenie (organizacji klimatycznej, mającej swoje oddziały m.in. we Włoszech, Austrii czy Niemczech).

Film ze zdarzenia opublikowany został na platformie X.

„To jest alarm!”

Jedna z osób na widowni sfilmowała zdarzenie. W pewnym momencie w kierunku estrady zaczęły iść dwie kobiety – jedna ubrana w kamizelkę odblaskową – trzymające transparent (na którym napisana była nazwa organizacji klimatycznej).

– To jest alarm! Nasz świat płonie! Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może powstrzymać katastrofę klimatyczną. Żądamy radykalnych inwestycji w transport publiczny. Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może coś z tym zrobić. (...) Przepraszamy za zakłócenia, ale to przedstawienie nie może dłużej trwać. Tani i dostępny transport publiczny – teraz! Jesteśmy Ostatnim Pokoleniem i z tymi postulatami rozpoczynamy naszą kampanię – powiedziały na zakończenie.

Orkiestra grała dalej, ale dyrygent odłożył na chwilę batutę

Pod filmem organizacja przedstawiła w komentarzu swoje dwa główne postulaty. „100 proc. środków z budowy autostrad na rozwój lokalnego transportu publicznego. Jeden bilet [miesięczny – red.] na cały transport publiczny w Polsce za 50 zł” – o to m.in. walczą aktywiści.

W trakcie incydentu orkiestra grała dalej – pracę przerwał jedynie dyrygent, który odłożył na chwilę batutę, by wyrwać z rąk aktywistek transparent, a gdy mu się to udało, powrócił do dyrygowania. Po 30 sekundach do aktywistek podbiegli też pracownicy filharmonii (prawdopodobnie ochrona), która próbowała nakłonić je, by opuściły miejsce, jednak te nie chciały zejść. Wtedy podjęto decyzję, by siłą wyprowadzić je z sali. Po nieco ponad minucie sytuacja została opanowana.

Niemcy. Aktywistki wylały jedzenie na obraz Moneta

To nie pierwsze kontrowersyjne zdarzenie grupy, która poprzez tego typu sytuacje chce nagłośnić sprawy związane z kryzysem klimatycznym. Przykład to Museum Barberini w Poczdamie, gdzie niemieccy aktywiści pod koniec października 2022 roku oblali purée ziemniaczanym obraz Claude'a Moneta z serii „Stogi siana” (warty ponad 110 mln dolarów).

– Ludzie głodują, marzną, umierają. To katastrofa klimatyczna, a wy boicie się (...) purée ziemniaczanego na obrazie – pisali na platformie X.

twitterobraz Claude'a MonetaCzytaj też:
Rolnicy jak fani Grety Thunberg, presja dołów PiS, emerytura za pedofilię. Nowy „Wprost”
Czytaj też:
Lawina zasypała tunel drogowy. Do sieci trafiły szokujące zdjęcia

Źródło: X / DW / letztegeneration.org