Dron od Polaków leci na front. Bayraktar „Marik” trafił już do Ukrainy

Dron od Polaków leci na front. Bayraktar „Marik” trafił już do Ukrainy

Bayraktar Marik
Bayraktar Marik Źródło: Facebook / Sławomir Sierakowski
Ponad 200 tysięcy osób wpłaciło ponad 22 miliony złotych w „polskiej” zbiórce na Bayraktara. Jak informuje TVN24, ponad pół roku po rozpoczęciu zbiórki sprzęt trafił do Ukrainy. Dron nazywa się Marik i ma biało-czerwoną flagę. Firma Baykar przekazała łącznie dwie maszyny.

Pod koniec czerwca ubiegłego roku publicysta „Krytyki Politycznej” Sławomir Sierakowski otworzył „polską” zbiórkę na Bayraktara. Docelowa kwota, ponad 22 miliony złotych, robiła wrażenie. Okazało się jednak, że dzięki wpłatom ponad 200 tysięcy osób udało się zebrać całą sumę. W akcję zaangażowani byli nie tylko Polacy. Wsparła ją m.in. premier Litwy Ingrida Simonyte. Firma Baykar zdecydowała się przekazać drona bez kosztów, aby zebrana suma pieniędzy została przekazana na cele charytatywne dla społeczeństwa ukraińskiego.

Dron był wyprodukowany i gotowy do wysyłki już w październiku. Wtedy też zyskał imię: Marik. „Bo tak mówią mieszkańcy na Mariupol, do którego zamierzają wrócić po odbiciu go. Zatem taka nazwa jest już namalowana w języku polskim po jednej stronie drona i w języku ukraińskim na drugiej” – wyjaśnił wówczas Sierakowski, publikując wizualizację projektu "polskiego" Bayraktara. Zanim jednak dron mógł trafić do ukraińskiego wojska, konieczne było dopięcie ostatnich formalności pomiędzy firmą Baykar i Ministerstwem Obrony Ukrainy.

Bayraktar z polskiej zbiórki dotarł do Ukrainy

Jak donosi TVN24, dron trafił już do Ukrainy, co w środę potwierdzono na ukraińskiej stronie rządowej. Firma Baykar przekazała łącznie bezpłatnie dwa drony Bayraktar TB2. "Bayraktar, na którego Polacy zbierali latem pieniądze z inicjatywy publicysty Sławomira Sierakowskiego, dotarł już na Ukrainę, ma polską flagę, nazywa się Marik" – czytamy.

Przed Polakami zbiórkę na zakup Bayraktara uruchomili m.in. Litwini. Również wtedy turecka firma produkująca drony zapowiedziała, że przekaże sprzęt za darmo, a zebrana gotówka trafi na pomoc ludności. Później to samo stało się z kolejną zbiórką na trzy drony.

Czytaj też:
Miedwiediew odpłynął z nurtem propagandy. Wykorzystał słynny utwór The Beatles
Czytaj też:
Scholz broni swojej decyzji ws. dostaw czołgów. Które kraje skorzystają ze zgody Berlina?

Źródło: TVN24
 0

Czytaj także