Prezydent Czech przestrzega. „Okno możliwości dla Ukrainy się w tym roku zamknie”

Prezydent Czech przestrzega. „Okno możliwości dla Ukrainy się w tym roku zamknie”

Petr Pavel
Petr Pavel Źródło: Wikipedia / Halifax International Security Forum
Prezydent Czech Petr Pavel ocenił, że ten rok będzie decydujący dla dalszych losów wojny na Ukrainie. – Ukraina przygotowuje się do ofensywy lądowej. Na taką operację będzie tylko jedna szansa – wyjaśnił Pavel w rozmowie z Gazetą Wyborczą. Tym zaapelował do krajów Zachodów o przyspieszenia dostaw uzbrojenia nad Dniepr.

W dniach 16-17 marca, czyli od czwartku do piątku, prezydent Czech Petr Pavel przebywa z oficjalna wizytą w Polsce.

Pavel wybrał Polskę za drugi cel zagranicznych podróży

Przypomnijmy, że Pavel został zaprzysiężony głowę państwa zaledwie w ubiegłym tygodniu, tj. w czwartek 9 marca. Warszawa to druga stolica, którą wybrał na cel zagranicznej podróży.

– Uważam Polskę – zgodnie też z naszym rządem – za partnera strategicznego, za kraj, z którym łączą nas aspekty związane z bezpieczeństwem, szczególnie jeśli chodzi o stosunek do Ukrainy. Mamy jednak też wiele więzi gospodarczych i międzyludzkich – oświadczył prezydent Czech.

W dniach 13-15 marca Pavel gościł w stolicy Słowacji – Bratysławie – którą łączą z Czechami szczególnie bliskie stosunki. Młodszym czytelnikom warto przypomnieć, że do 1993 r. oba kraje tworzyły jedno państwo – Czechosłowację.

Prezydent Czech o wojnie na Ukrainie: Decydują rok

Prezydent Pavel udzielił wywiadu Gazecie Wyborczej, w którym podzielił się m.in. swoimi przemyśleniami na temat agresji Rosji na Ukrainę. Warto wspomnieć, że Pavel jest generałem w stanie spoczynku, który w przeszłości pełnił funkcję szefa Komitetu Wojskowego NATO.

Zdaniem prezydenta Czech, nadchodzący rok będzie decydujący dla dalszego biegu wojny. Innymi słowy, sojusznicy Ukrainy muszą zrobić, co w ich mocy, aby przyspieszyć dostawy uzbrojenia nad Dniepr. Ostrzegł, że – „czy nam się to podoba, czy nie” – zmęczenie wojną rośnie z miesiąca na miesiąc.

– Dotyczy to Rosji, dotyczy Ukrainy, jak również wszystkich wspierających ją krajów. Im dłużej ta wojna będzie trwała, tym niższe będzie poparcie dla Ukrainy i tym niższa będzie wola jej kontynuowania (...) Okno możliwości dla Ukrainy się w tym roku zamknie. Dlatego zachęcam moich partnerów za granicą, a także w Czechach, aby wspierali Ukrainę na najwyższym możliwym poziomie. Zwłaszcza teraz, gdy Ukraina przygotowuje się do ofensywy lądowej. Na taką operację będzie tylko jedna szansa. Jeśli się nie powiedzie, to praktycznie nie będzie możliwości na kolejne uderzenie w tym roku – skomentował Pavel.

Pavel o nowym planie Marshalla dla Ukrainy

Zadeklarował, że w kwietniu chciałby udać się z wizytą do Kijowa, aby osobiście spotkać się z Wołodymyrem Zełenskim. W ten sposób Pavel chciałby m.in. wyrazić jednoznaczne poparcie Czech dla członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej.

– Poza tematem dostaw sprzętu wojskowego poruszymy kwestię zwiększenia produkcji amunicji dla sił zbrojnych Ukrainy. Będziemy także rozmawiać o odbudowie Ukrainy. Musimy zacząć mówić o rozwoju Ukrainy i podźwignięciu kraju ze zniszczeń już teraz, bo gdy wojna się skończy, będzie już na to chyba za późno. Już teraz powinniśmy mieć zarys nowego planu Marshalla dla Ukrainy – wyjaśnił Pavel.

Pavel o rozmowach z Putinem: Nie widzę możliwości

W przeciwieństwie do Emmanuela Macrona czy Olafa Scholza prezydent Czech kategorycznie wykluczył możliwość kontaktowania się z Władimirem Putinem, aby nakłonić go do rozmów pokojowych.

– Nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Rosyjski przywódca nie wykazał nawet oznak dobrej woli. Nie zrobił niczego, by zatrzymać wojnę. Tak zwany plan pokojowy przedstawiony przez Rosję to tylko zestaw rosyjskich warunków, które nie podlegają żadnej dyskusji i są nie do przyjęcia. Tak więc w tej chwili nie widzę możliwości prowadzenia rozmów pokojowych z Rosją – skwitował Pavel.

Czytaj też:
Ile myśliwców MiG-29 trafi z Polski do Ukrainy? Prezydent Duda precyzuje
Czytaj też:
Kolejny odlot czołowego propagandysty Kremla. „Nie wiemy, kto uderzył na Londyn. To jacyś muzycy”