– Ukraina nadal może wygrać wojnę. Jej przegrana byłaby dramatem zarówno dla jej wolności, jak i dla wolności całej Europy – zapewnia niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock w rozmowie z dziennikiem Süddeutsche Zeitung.
Potrzebne jest dalsze wsparcie dla Ukrainy
Ministra apeluje do wszystkich partnerów na całym świecie, aby te przekazały Ukrainie systemy przeciwlotnicze tak, jak ogłosiły to ostatnio Włochy. – Ukraina nie może jednocześnie chronić swoich miast i infrastruktury krytycznej – tłumaczy.
– Kiedy byłam w Buczy po straszliwych zbrodniach przeciwko tamtejszym cywilom, pomyślałam: to możemy być my – wspomina Annalena Baerbock. – Ukraina potrzebuje dalszego, intensywniejszego wsparcia. Wspieranie ich jest absolutnie w naszym interesie. Chodzi o nasz pokój w Europie – podkreśla.
Przegrana Ukrainy może powodować kolejną falę migracji
Z ewentualną przegraną Ukrainy wiązać ma się wiele potencjalnych problemów dla reszty Europy, w tym ponownie zwiększenie migracji. – Jeśli Ukraina nie będzie mogła się już bronić, a mówię to w kierunku wszystkich, którzy odmawiają jej wsparcia, to kolejne miliony będą musiały uciekać. Bo kto żyje dobrowolnie pod torturami i okupacją? – pyta polityczka.
„Ryzykujemy, że wojska Putina znajdą się na granicy z Polską”
O samym wspieraniu finansowym Ukrainy mówi, że jest to „obowiązek”. – Nawet jeśli kogoś to nie obchodzi, jeśli nie będziemy dalej wspierać Ukrainy, to ryzykujemy, że wojska Putina znajdą się na granicy z Polską – ostrzega Annalena Baerbock.
Co więcej, samo wspieranie w szerszym rozrachunku ma się opłacać. – Trudno jest określić, ile by kosztowało, gdybyśmy sami musieli bronić naszej wolności i bezpieczeństwa. Ostatecznie chodzi też o jedno: wsparcie Ukrainy trzyma wojnę z dala od nas – tłumaczy polityczka.
Czytaj też:
Rosyjscy szpiedzy umknęli polskim służbom? Wyszli z aresztu i słuch po nich zaginąłCzytaj też:
Wspólna deklaracja po szczycie pokojowym w Szwajcarii. Te kraje jej nie podpisały