- PiS przedstawiło swój projekt zmian w Konstytucji. Zmiany Konstytucji, które proponują, mają wpływać w dużej mierze na to, jak będzie stanowione prawo, wskazują na wzmocnienie roli prezydenta i osłabienie funkcji Sejmu. To pierwsze nie brzmi źle, to drugie - dużo gorzej - powiedziała w radiowej Jedynce Barbara Nowacka.
Liderka Zjednoczonej Lewicy podkreśliła, iż nie uważa, że "Sejm działa świetnie", a wręcz przeciwnie, "widzi, ile trzeba zmienić". - Ale do tego potrzeba dobrych posłów, uczciwych i zaangażowanych, nie przenoszenia kompetencji. Bo jednak to w Sejmie trzeba wynegocjować kształty uchwał, konsultować je społecznie. Kiedy ścierają się różne poglądy, łatwiej o dobry kompromis - zaznaczyła.
Barbara Nowacka mówiła również o konsolidacji lewicy przed wyborami. - Żeby być skutecznym, trzeba posiadać duży klub parlamentarny. Nie chodzi o emocje, nie chodzi o intuicję, spójrzmy na to bardziej pragmatycznie. To nie chodzi o to, żeby się zaprzyjaźnić. W PiS nie wszyscy się przyjaźnią, a trzymają się razem. A PO przeżywa kryzys dlatego, że politycy tej partii być może się przyjaźnią, ale mają rozbieżne interesy. My mamy wspólny interes, silną lewicę w polskim Sejmie. I to nas łączy - tłumaczyła.
polskieradio.pl
Barbara Nowacka mówiła również o konsolidacji lewicy przed wyborami. - Żeby być skutecznym, trzeba posiadać duży klub parlamentarny. Nie chodzi o emocje, nie chodzi o intuicję, spójrzmy na to bardziej pragmatycznie. To nie chodzi o to, żeby się zaprzyjaźnić. W PiS nie wszyscy się przyjaźnią, a trzymają się razem. A PO przeżywa kryzys dlatego, że politycy tej partii być może się przyjaźnią, ale mają rozbieżne interesy. My mamy wspólny interes, silną lewicę w polskim Sejmie. I to nas łączy - tłumaczyła.
polskieradio.pl
