Działacze Konfederacji zaatakowani w Poznaniu. Bosak: Przyczyną bierność służb wobec skrajnej lewicy

Działacze Konfederacji zaatakowani w Poznaniu. Bosak: Przyczyną bierność służb wobec skrajnej lewicy

Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
W niedzielę 23 lutego w centrum Poznania dwóch przedstawicieli Konfederacji zbierało podpisy poparcia dla Krzysztofa Bosaka, kandydata tego ugrupowania na prezydenta. Jak informują działacze partii w mediach społecznościowych, wolontariusze zostali zaatakowani. Sprawa została zgłoszona na policję.

„Dzisiaj około godziny 13 na ulicy Półwiejskiej dwóch agresywnych bojówkarzy napadło na członków Konfederacji. Jedna z ofiar, w starszym wieku została potraktowana gazem pieprzowym. Drugiego członka uderzono pięścią w głowę”– poinformowali przedstawiciele na . Działacze zbierali podpisy poparcia dla  . „Dzisiejsza napaść to efekt szerzonej od lat w Polsce nienawiści do polityków. Do zostania jej ofiarą wystarczy sam fakt posiadania odmiennych poglądów. Sprawa została już zgłoszona na policję i czekamy na jej dalszy przebieg” – dodano we wpisie.

Sytuację potwierdził na swoim Jakub Mierzejewski prezes zarządu okręgowego Konfederacji w Poznaniu, który doprecyzował, że sprawa została zgłoszona na  Poznań Stare Miasto.

Do incydentu odniósł się też Krzysztof Bosak, który za całą sytuację obwinił bierność służb wobec skrajnej lewicy. „Przyczyną tego zdarzenia nie jest ani żaden „hejt” ani emocje między politykami. Przyczyną jest wieloletnia bierność służb spec. wobec rozwoju skrajnie lewicowego środowiska, afirmującego w swoich broszurach i instrukcjach przemoc polityczną. To istota ekstremizmu ideologicznego” – napisał na Twitterze kandydat Konfederacji na prezydenta.

Czytaj także:
Krzysztof Bosak pokazał zdjęcia z egzotycznej podróży poślubnej. Rzecznik partii komentuje

Opracował:
Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 8
  • gdyby nie było łaski PiS wobec takich to i konfederaci i lewactwo od dawna by siedzieli w celach+ za zasługi dla antypolactwa i służb
    • o skrajnej prawicy oczywiscie bosak nie slyszal , i  o  tym ze atakuja ludzi o odmiennych pogladach.
      Krotko mowiac to nie kandydat tylko klamca.
      • A to nie jakieś PiSoskie bojuwki co zakucajom spotkania!!!!! Niewiadomo!
        •  
          sluzby sa od sluzenia
          i wiadomo komu sluza
          • Jam bym na miejscu Pana Bosaka ważył słowa. Po pierwsze nie wie kim byli atakujący. A jeśli to byli zwolennicy przeciwnika politycznego np. Andrzeja Dudy? CZy PIS uważa siebi za skrajnych lewaków? Nawet jeśli tak jest, to oni uważają, że są konserwatystami czy prawicowcami. A to oznacza, że w takim razie jedna prawica napadła na drugą. Więc słowa Pana Bosaka mogą być uznane za kłamstwo w żywe oczy. I co wtedy? Czy przystoi kandydatowi na prezydenta okłamywać opinię publiczną?