Andrzej Duda: Pochodzę z krakowskiej inteligencji. „Krakówek” raczej na mnie nie głosuje

Andrzej Duda: Pochodzę z krakowskiej inteligencji. „Krakówek” raczej na mnie nie głosuje

Andrzej Duda
Andrzej Duda / Źródło: Newspix.pl / Mateusz Słodkowski
– Nie jestem kimś, kto unika debaty, ale chcę, żeby ona się odbywała na uczciwych, cywilizowanych warunkach – powiedział Andrzej Duda, który pojawił się w programie „Gość Wydarzeń”. Prezydent odpowiadał na pytania dotyczące dyskusji, która miała zostać zorganizowana przez TVN i inne redakcje.

Czwartek miał być dniem debaty między Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim. Miał, ponieważ ostatecznie prezydent nie skorzystał z zaproszenia TVN, Onetu i WP, tłumacząc się m.in. umówionym już wcześniej wywiadem telewizyjnym. Głowa państwa pojawiła się na antenie Polsatu, gdzie nieodbyta debata zdominowała rozmowę z Bogdanem Rymanowskim.

„Złamanie zwyczajów”

został zapytany o to, czy jeśli trzy największe stacje nie zorganizują wspólnej debaty, to weźmie udział w tej zaplanowanej przez TVP w Końskich. – Wszystko zależy od tego, jakie będą przedstawione warunki i jakie będą realia tej debaty. W jaki sposób to będzie realizowane – stwierdził prezydent. Dodał też, że nie zgodzi się na „dyktat jednej stacji medialnej dla kandydata czy kandydatów, bo to nigdy do tej pory nie miało miejsca – poza tym przypadkiem TVN-u ostatnio – i nigdy nie powinno mieć miejsca”. – To nie jest kulturalne prowadzenie polityki. To gangsterstwo polityczne – podkreślił

Zdaniem polityka „złamaniem wszystkich zwyczajów” jest to, że  razem z popierającą go stacją dyktują mu jako prezydentowi „kiedy i gdzie ma przyjść na debatę”. – Do tej pory było tak, że jak ktoś chciał zorganizować debatę, to najpierw pytał – tłumaczył. – Nie jestem kimś, kto unika debaty, ale chcę, żeby taka debata odbywała się na uczciwych, cywilizowanych warunkach – dodawał.

„Pochodzę z inteligencji krakowskiej”

Podczas wywiadu wspomniano także słowa, jakie padły podczas spotkania z mieszkańcami Łobza. Andrzej Duda mówił wówczas o „polityce napychania kieszeni warszawskiemu salonowi”. – Ludzie w Polsce są inteligentni i rozumieją, kiedy stosuje się tego typu opisy, a mianowicie to jest opis pewnej polityki, która była realizowana przez ugrupowanie – na którego czele dzisiaj stoi jako wiceprzewodniczący pan Rafał Trzaskowski – kiedy to ugrupowanie sprawowało w Polsce władzę przez osiem lat – tłumaczył prezydent.

Rymanowski w odpowiedzi stwierdził, że ktoś może mówić o „krakówku”, nawiązując do miasta, z którego pochodzi obecna głowa państwa. – Ja pochodzę z inteligencji krakowskiej, nie pochodzę z „krakówka”. „Krakówek” raczej na mnie nie  – ocenił.

Czytaj także:
Debata TVP będzie miała nietypowy przebieg. Jest jeden problem

Źródło: Polsat News

Czytaj także

 2
  • bez-nazwy   IP
    Prostactwo, bufonada i cwaniactwo w najbardziej prymitywnym wydaniu, a nie inteligencja!