Kaczyński zaskoczył. Przyznał, że ma „głębokie myśli, które ukrywa nawet przed kierownictwem”

Kaczyński zaskoczył. Przyznał, że ma „głębokie myśli, które ukrywa nawet przed kierownictwem”

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński Źródło: PAP / PiS
Proszę wybaczyć, ale nie będę przedstawiał moich głębokich myśli, które ukrywam nawet przed kierownictwem partii – odparł Jarosław Kaczyński. O co pytali dziennikarze?

Na plakatach kandydatów PiS na prezydentów Bydgoszczy, Szczecina i Elbląga nie pojawiło się logo Prawa i Sprawiedliwości. W związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi na czwartkowej konferencji prasowej zapytano Jarosława Kaczyńskiego, czy logo jego partii, to dla niektórych polityków obciążenie.

– Jeśli chodzi o tych panów, to oni kandydowali z szerszych komitetów i to było zaakceptowane przez partię. I to nie ma dla nas większego znaczenia. Tak jak w przypadku innych partii, mamy do czynienia z pewnym rozszerzeniem. Dlatego są inne niż parlamentarne. Właściwie obliczyć je można jeśli chodzi o wynik partyjny – i to też z pewnym przybliżeniem – wyłącznie jeżeli chodzi o o wybory na poziomie sejmikowym – odparł prezes PiS.

Zapytali Kaczyńskiego o wybory samorządowe. Prezes PiS nie chciał ujawnić „głębokich myśli”

Dziennikarz TVN24 chciał też wiedzieć, utrata których sejmików będzie stanowić porażkę dla Prawa i Sprawiedliwości. – Proszę wybaczyć, ale nie będę przedstawiał moich głębokich myśli, które ukrywam nawet przed kierownictwem partii – mówił Jarosław Kaczyński.

Odnosząc się do sejmiku województwa świętokrzyskiego wskazał, że „w tej chwili się nie zastanawia nad żadnym konkretnym województwem”. – Świętokrzyskie należy do tych województw, gdzie mamy szansę utrzymać władzę. To jest dla nas ważne, a jak będzie, to zobaczymy już za parę dni zobaczymy– powiedział.

O to czy Łukasz Schreiber wstydzi się PiS pytano go w połowie marca na antenie Radia ZET. Prowadząca chciała wiedzieć, dlaczego polityk zdecydował się na start z własnego komitetu. – Nie wstydzę się PiS. To też nie jest oszustwo, tylko szerokie porozumienie zawarte też z Konfederacją, Solidarnością i radami osiedli – tłumaczył wówczas.

Czytaj też:
„Niedyskrecje”. Kto odejdzie z rządu za karę, a kto za zasługi? Za co chwalą Glapińskiego?
Czytaj też:
Krakowianie mają coraz mniejszy wybór. Wycofuje się kolejny kandydat