18-latka chciała być z psem na zawsze. Wytatuowała się jego prochami

18-latka chciała być z psem na zawsze. Wytatuowała się jego prochami

Tatuaż Bethany
Tatuaż Bethany / Źródło: Snapchat
Bethany Cruickshank z Andover w hrabstwie Hampshire nie mogła pogodzić się ze śmiercią swojego 11-letniego psa. Po jego śmierci wykonała na swoim ciele specjalny tatuaż. Do tuszu domieszała prochy skremowanego czworonoga. Efekt pokazała na Snapchacie.

Bethany i jej husky o imieniu Mika byli wyjątkowo zżyci. Pies przeżył u boku dziewczyny 11 lat. Dla niej decyzja o uczczeniu go w specjalny sposób nie była więc trudna. 18-latka uznała, że tatuaż pozwoli im być „już na zawsze razem”. Jako wzór Brytyjka wybrała odcisk łapy swojego ukochanego psiaka. Aby jeszcze bardziej podkreślić więź łączącą ją ze stworzeniem, do atramentu tatuażysty dosypała skremowane na popiół szczątki zwierzęcia.

Nastolatka podzieliła się efektem za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jak można się domyślić, spotkała się w sieci z wieloma nieprzychylnymi komentarzami. Zapewnia jednak, że zrobiłaby tak samo jeszcze raz. Co więcej, nie wyklucza podobnych tatuaży, kiedy umrą jej kolejne zwierzęta.

– Mika była z nami od 2009 roku. Wyciągnęliśmy ją ze schroniska, wcześniej była bita. Kiedy do nas przyszła, była dzika, ale wiele miłości i treningu pozwoliły uczynić z niej idealnego psa. Kochałam ją bardzo mocno – opowiadała Bethany. – Byłam niezwykle smutna, kiedy odeszła. Wiedziałam, że chcę czegoś specjalnego, by uhonorować jej życie – dodawała.

– Mika została skremowana i zastanawiałam się nad umieszczeniem jej prochów w biżuterii. To jednak okazało się zbyt drogie. Później przeczytałam o dodawaniu prochów do tuszu i od razu wiedziałam, że właśnie to chcę zrobić. Musiałam tylko zaczekać do ukończenia 18 lat – mówiła.

– Kiedy Mika umarła, weterynarz zrobił dla nas odbitkę jej łapy. Jestem bardzo szczęśliwa, że ją miałam, dzięki temu miałam idealny wzór tatuażu. Moja rodzina i przyjaciele byli odrobinę zszokowani, ale wszyscy okazali dużo wsparcia dla tego pomysłu. Teraz niektórzy moi przyjaciele mówią, że zamierzają zrobić to samo – przekonywała.

– Spotkałam się z krytyką w sieci. Wiele osób było bardzo nieprzyjemnych, pisali że to obrzydliwe i niemoralne. Inni mówili mi, że to niehigieniczne i niebezpieczne. Ale w popiele absolutnie wszystko jest spalone i nie ma tam żadnych bakterii. Ludzie powinni najpierw poczytać, zanim zabiorą się do pochopnego osądzania – podkreślała.

Czytaj także:
Turecka celebrytka stała się pośmiewiskiem. Zrobiła błędny tatuaż na długości połowy ciała

Źródło: Daily Mail

Czytaj także

 0