Chcesz zapuścić potężną, męską brodę? Skuteczne rady, aby broda była gęsta i mocna
Artykuł sponsorowany

Chcesz zapuścić potężną, męską brodę? Skuteczne rady, aby broda była gęsta i mocna

Brodacz
Brodacz / Źródło: Adobe Stock
Moda na brody zatacza coraz szersze kręgi. Być może dosięgła także ciebie. Jeśli chcesz wiedzieć, jak zapuścić brodę idealną, przeczytaj nasz poradnik.

Idziesz na urlop? To dobra pora, by zapuścić brodę!

Ładna, zadbana, kształtna i lśniąca broda nie pojawia się z dnia na dzień. Niestety. Okres przejściowy nie należy do najłatwiejszych. Zamiast gęstej, bujnej brody, początkowo na twarzy pojawia się jej żałosna namiastka. To czas, który najlepiej przetrwać z dala od ludzkich oczu. Dlatego nie ma lepszej pory na zapuszczanie brody niż urlop. W tym czasie większość mężczyzn nie musi przejmować się swoim wyglądem. Na urlopie można pozwolić sobie na więcej luzu i image, który nigdy nie zostałby zaakceptowany w miejscu pracy. Nierówna, rzadka i mało ciekawie wyglądająca broda to bolączki większości początkujących brodaczy. Do tego dochodzi swędząca skóra, która musi przyzwyczaić się do zarostu. Często pojawia się chęć podcięcia takiej brody już na starcie, ale to nie jest dobry pomysł. Wbrew pozorom owłosienie nie rośnie idealnie równomiernie i zanim uda się nadać brodzie wybrany kształt, trzeba poczekać, aż urośnie. W przeciwnym razie może się okazać, że efekt jest bardzo daleki od pierwotnych założeń. Pośpiech w tym wypadku jest bardzo złym doradcą, może skutkować wydłużeniem czasu zapuszczania brody.

Na wyhodowanie prawdziwie męskiej brody trzeba zarezerwować około czterech tygodni. W tym czasie można sobie oczywiście pomóc. Współczesny rynek kosmetyczny dba nie tylko o komfort kobiet. Także mężczyźni mogą liczyć na znaczne wsparcie w pielęgnacji urody.

Kosmetyki do pielęgnacji brody – must have każdego brodacza

Zadbana broda wymaga nie tylko czasu, ale także odpowiedniego traktowania. Można oczywiście wzorem drwali z dziewiętnastego wieku nie robić przy niej kompletnie nic, ale wtedy trudno oczekiwać zadowalających efektów. Jest spora różnica między brodą codziennie szczotkowaną i nacieraną olejkiem a brodą, która po prostu wyrosła.

Olejek do brody to niewątpliwie dobry wybór dla początkującego brodacza. Pielęgnuje nie tylko zarost, ale także skórę, która momentalnie przestaje swędzieć. Sama broda staje się miękka, miła w dotyku, jedwabista i – co najważniejsze – szybciej rośnie. Wybierając olejek do brody, warto postawić na kosmetyk dobrej jakości. Najlepszy będzie olejek składający się w stu procentach z naturalnych składników, wyrabiany ręcznie w Szwecji. Szwedzi od wieków znani są z zamiłowania do bród – nosili je już Wikingowie. Nic więc dziwnego, że ich kosmetyki z serii Mr Bear Family uznawane są za najlepsze. Kosmetyki z tej elitarnej linii można kupić w sklepie internetowym dlagentlemana.pl. O ich klasie świadczy przede wszystkim wysoka jakość, ale warto przyjrzeć się bliżej stylizowanemu na stare opakowaniu. Taki kosmetyk to nie tylko wsparcie dla rosnącej brody, ale też doskonały pomysł na prezent dla nowoczesnego mężczyzny.

Olejek do brody to nie wszystko. Kolejnym kosmetykiem, któremu warto przyjrzeć się bliżej, jest balsam do brody. Przyda się, gdy broda już trochę podrośnie. Balsam zmiękcza zarost i pozostawia na nim cienką ochronną warstwę zatrzymującą promieniowanie UV. Dzięki temu broda nie wyblaknie na słońcu i nie zmatowieje. Każdy brodacz, któremu już udało się wyhodować naprawdę długą i gęstą brodę, powinien wcierać w nią balsam raz dziennie. Taki zabieg nie trwa długo, można go wykonać po kąpieli, wcześniej oczywiście używając szamponu do brody.

Można się oczywiście zastanawiać, czy szampon i balsam to nie zbyt wiele. Warto jednak pamiętać, że każdy z tych kosmetyków ma inne zadanie. Szampon dokładnie czyści brodę i zapobiega skręcaniu się włosów. Balsam zmiękcza i chroni zarost. Olejek jako lżejszy kosmetyk pozytywnie wpływa na skórę na brodzie i policzkach, przynosząc ulgę zwłaszcza w początkowym okresie zapuszczania brody.

Czy każdy brodacz musi mieć kartacz?

Kartacz to brzmi dumnie, ale co właściwie oznacza? Kojarzy się z karczowaniem puszczy i właściwie to wyjaśnienie ma trochę sensu. Trochę, bo wbrew pozorom kartacz nie jest specjalnym rodzajem siekiery, a brodacz nie ma obowiązku zamieniać się w drwala. Jednak gęsta, nieznająca szczotki ni grzebienia broda, też jest trochę jak puszcza. A najłatwiej okiełznać ją właśnie kartaczem – specjalną szczotką do brody wykonaną z naturalnego włosia. Codzienne szczotkowanie brody to gwarancja jej schludnego wyglądu. Ponadto regularnie szczotkowana broda rośnie szybciej i w krótkim czasie staje się stylowym atrybutem męskości. Szczotkowanie ma też wpływ na jej gęstość.

Czy można zastąpić kartacz zwykłą szczotką do włosów? Teoretycznie tak, ale szczotka wyprodukowana z tworzyw sztucznych przyniesie więcej szkody niż pożytku. Ponadto kartacz ma poręczny kształt i szczotkowanie brody za jego pomocą jest po prostu łatwiejsze. W wygląd warto inwestować, a akurat kartacz to jednorazowy wydatek. Tym bardziej warto kupić taki, który może i nie kosztuje mało, ale będzie dobrze służył przez lata. W końcu wyhodowanie brody to pewien trud i na pewno nie zostanie szybko zaprzepaszczony. Większość brodaczy, jeśli już uda im się zapuścić brodę, nie zmienia swojego wizerunku przez dłuższy czas. Ewentualne zmiany dotyczą raczej kształtu i długości brody niż powrotu do gładkiej twarzy.

Jak przyspieszyć wzrost brody

Cierpliwość nie jest mocną stroną mężczyzn. Dla sprawiedliwości trzeba dodać, że kobiet też nie. Żyjemy coraz szybciej, spieszymy się ze wszystkim, szukamy sposobów by i działania natury nieco przyspieszyć. Brody nie da się wyhodować z dnia na dzień, nawet tydzień to za mało, jednak warto chwytać się wszelkich sposobów, szczególnie jeśli broda sama z siebie nie chce rosnąć zbyt szybko.

Zdecydowanie warto zwrócić uwagę na to, co leży na talerzu. Na pewno każdego mężczyznę ucieszy wiadomość, że broda lubi mięso. Im więcej w diecie produktów wysokobiałkowych pochodzenia zwierzęcego, tym szybciej i bujniej będzie rosła broda. Warto dorzucić do tego produkty bogate w cynk i dużo pić. Wody oczywiście.

Można się spierać, czy woda ma w sobie na tyle dużo wartości odżywczych, by cokolwiek przyspieszyć, jednak nie w tym rzecz. Picie wody przyspiesza usuwanie toksyn z organizmu. Z kolei ich zbyt duże nagromadzenie może spowolnić wzrost brody. Dlatego nawadnianie organizmu nie tyle przyspiesza wzrost brody, co przywraca jego naturalne tempo. Pozytywnych skutków picia wody jest znacznie więcej, dlatego warto sobie ten nawyk wyrobić.

Regularne używanie kartacza także przyspiesza wzrost brody. Dzieje się tak dlatego, że szczotkowanie dba nie tylko o włosy, ale także o skórę, która dzięki takiemu zabiegowi jest lepiej ukrwiona.

W pierwszych tygodniach zapuszczania zarostu warto wybrać olejek do brody, który w swoim składzie ma olejek rycynowy lub olej z pestek moreli. Te składniki wyraźnie przyspieszą proces wzrostu brody.

Jest jeszcze jeden sposób idealny do wykorzystania na urlopie. Nic nie sprzyja regeneracji organizmu tak dobrze jak sen, a odrastanie brody to też jedna z form regeneracji. Ta informacja na pewno ucieszy wszystkich śpiochów – im dłużej trwa sen, tym szybciej rośnie broda. Dlatego wysypianie się na urlopie jest wręcz koniecznością, jeśli w ciągu kilku tygodni ma wyrosnąć bujna broda.

Ostatnim, nieco zaskakującym sposobem na przyspieszenie wzrostu brody jest… miłość. Tak, to nie żart. Bliskość ukochanej kobiety przyspiesza bicie serca i lekko podnosi ciśnienie. Krew buzuje w żyłach, szybciej i wydajniej zaopatruje komórki w tlen i składniki odżywcze. Poprawia się między innymi kondycja skóry twarzy, a więc i broda rośnie szybciej. Nie darmo mówi się, że zakochane kobiety wyglądają kwitnąco. W przypadku zakochanych mężczyzn jest dokładnie tak samo. Tak więc, jeśli chcesz szybko wyhodować brodę… zakochaj się! Oczywiście z wzajemnością.

Broda nie przestaje rosnąć. Nigdy

Może i banał, ale sporo mężczyzn o tym zapomina. Wydaje im się, że jeśli już wyhodowali tę wymarzoną, bujną brodę o określonej długości, nadali jej odpowiedni kształt, to tak będzie zawsze. Nie będzie. Broda będzie rosła nadal i trzeba stale o nią dbać. Do codziennych rytuałów przy porannej lub wieczornej kąpieli trzeba dodać nacieranie brody balsamem albo olejkiem i czesanie kartaczem. Ponadto raz na jakiś czas trzeba brodę podciąć. Nie zawsze uda się to ładnie zrobić samodzielnie, dlatego warto się zaprzyjaźnić z dobrym fryzjerem, który ma doświadczenie w strzyżeniu i pielęgnacji bród.

Czytaj także

 0