Celebryci wsparli atakowanych uczestników Marszu Równości w Białymstoku

Celebryci wsparli atakowanych uczestników Marszu Równości w Białymstoku

Osoby wyrażające swój sprzeciw wobec Marszu Równości
Osoby wyrażające swój sprzeciw wobec Marszu Równości / Źródło: Newspix.pl / Maciej Gilewski / 058sport.Pl /
Po wydarzeniach z soboty 20 lipca kilku polskich celebrytów postanowiło głośno udzielić wsparcia zaatakowanym uczestnikom tamtejszego Marszu Równości. Przeciwko fizycznej i słownej agresji opowiedzieli się m.in. Julia Wieniawa, Andrzej Piaseczny czy Daniel Józef Kuczaj.

Andrzej Piaseczny
#preczzfaszyzmem

Maffashion
Masakra. #bialystok #today Myśle, ze nie muszę się bardziej rozpisywać w tej kwestii.

Karolina Korwin-Piotrowska
Nie udało się panom i paniom politykom z uchodźcami, nowym wrogiem „prawdziwych Polaków” jest inność. Wszelka inność. Jeśli ktoś nie jest po stronie bitych, niech przestanie śledzić ten profil.

Julia Wieniawa
"Patrzcie co się dzieje w Białymstoku... Czy naprawdę chcemy żyć w kraju nietolerancji i chamstwa? Brak mi słów" - taki komunikat płynął z Instastory Julii Wieniawy.

Qczaj
Nie mam kontroli nad myślami tych którzy krzywdzą, plują i upokarzają. Ale mam kontrolę nad swoimi które mają moc jeszcze większą niż te nienawistne...

Radosław Pestka
Po raz kolejny zaściankowi obywatele pokazali Europie co mają w głowach, jak bardzo nienawidzą siebie nawzajem, jak bardzo pragną podziału i przemocy.

Saszan
Zdjęcie z Instastory Saszan po wydarzeniach na Marszu Równości w Białymstoku

Karolina Korwin-Piotrowska

Honorata "Honey" Skarbek
"Honey" również skomentowała wydarzenia w Białymstoku, jednak jej nagranie zniknęło już z Instastories.

Pierwszy Marsz Równości w Białymstoku

W sobotę 20 lipca ulicami Białegostoku przeszedł pierwszy w tym mieście Marsz Równości, który zorganizowano pod hasłem „Białystok miastem dla wszystkich”. Jeszcze przed rozpoczęciem w pobliżu pojawili się pseudokibice, którzy próbowali przeszkadzać uczestnikom. Jak relacjonuje Onet, wybuchały petardy, uczestnikom marszu wyrywano tęczowe flagi.

Uczestnikom przez całą trasę marszu „towarzyszyli” kontrmanifestanci, a wydarzenie zabezpieczała policja. Nagrania zamieszczone w mediach społecznościowych wskazują na to, że pojedynczy uczestnicy byli ścigani przez członków środowisk kibicowskich, a następnie bici oraz kopani. – Trwają czynności procesowe. Do jednostek policji doprowadzono łącznie 20 osób, w tym cztery podejrzewane o popełnienie przestępstw: rozboju, naruszenia nietykalności funkcjonariuszy, użycia gróźb karalnych i znieważenia funkcjonariuszy. 16 osób ukarano mandatami karnymi – mówił w rozmowie z Onetem nadkomisarz Tomasz Krupa.

– W pewnym momencie doszło do dramatycznych obrazków, podczas których policjanci zostali zaatakowani butelkami i kamieniami czy nawet kostką brukową. Potencjalnymi ofiarami byli także uczestnicy marszu oraz osoby postronne. W tej sytuacji policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego. Użyto m.in. granatów hukowych i miotaczy pieprzu – dodawał.

Czytaj też:
Próbował blokować Marsz Równości wózkiem z małym dzieckiem. Zatrzymała go policja
Czytaj też:
Abp Wojda o pogardzie w Białymstoku: Nie do pogodzenia z postawą chrześcijanina

Źródło: WPROST.pl
-
 21

Czytaj także