Ojciec zastrzelonego 21-latka apeluje do mieszkańców Konina. „Proszę, skończcie z tym”

Ojciec zastrzelonego 21-latka apeluje do mieszkańców Konina. „Proszę, skończcie z tym”

Konin
Konin / Źródło: Wikimedia Commons / pl:Wikipedysta:mr.jedi-FPW
W czwartek 14 listopada w Koninie policjant na służbie zastrzelił podczas interwencji 21-letniego mężczyznę. W niedzielę 17 listopada grupa mieszkańców miasta obrzuciła miejscowy komisariat kamieniami i butelkami. Jak relacjonuje TVN24, ojciec zabitego poprosił wszystkich o powstrzymanie się od podobnych działań.

W czwartek 14 listopada około godziny 10:00 w Koninie w województwie wielkopolskim funkcjonariusze policji chcieli wylegitymować trzech młodych mężczyzn: 21-latka oraz dwóch 15-latków. Najstarszy z nich próbował uciec, a policjant ruszył za nim w pościg. – Mężczyzna pomimo okrzyków „stój, policja” nie reagował i dalej uciekał. Doszło niestety do sytuacji, że policjant musiał użyć broni – przekazał podkom. Marcin Jankowski, rzecznik konińskiej policji. Postrzelony mężczyzna, pomimo reanimacji prowadzonej przez dwóch policjantów, zmarł.

Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji zapewniał, że funkcjonariusz miał powód do użycia broni. – Przy mężczyźnie policjanci znaleźli nożyczki i woreczek foliowy z białym proszkiem – stwierdził policjant. – Jest to na pewno przykra i traumatyczna sytuacja zarówno dla policjanta, jak i dla rodziny postrzelonego mężczyzny – przyznał Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji.

Policjant, który zastrzelił 21-latka, przebywa obecnie w szpitalu psychiatrycznym. Do czasu powrotu na służbę nie może spisać notatki, w której musi wytłumaczyć się z użycia broni. Prawnik funkcjonariusza przypomina, że stan zdrowia jego klienta nie pozwala na żadne przesłuchanie. Jego pobyt w tej placówce może potrwać nawet półtora miesiąca.

Po niedzielnych zamieszkach przed komendą policji, w Koninie zatrzymano siedem osób, w tym aż czterech nieletnich. 17 listopada grupa mieszkańców miasta przez kilkadziesiąt minut wznosiła przed budynkiem policji wulgarne hasła i co jakiś czas ścierała się z funkcjonariuszami, którzy zmuszeni byli użyć gazu i oddać salwę ostrzegawczą. W zdarzeniu rannych zostało trzech funkcjonariuszy, w tym jeden od uderzenia kastetem.

O spokój zaapelował ojciec zastrzelonego 21-latka. – Chciałbym prosić wszystkich w imieniu swoim i syna, żebyście nic nie robili, żebyście uszanowali śmierć mojego syna. To, co robicie, naprawdę przeszkadza i dla dobra syna proszę: skończcie z tym – wzywał.

Czytaj także:
Spychał z drogi radiowóz, bo „tak było na amerykańskich filmach”

Źródło: TVN24

Czytaj także

 2
  •  
    jak nie ma notatki bo policjant "schował" się w psychiatryku to coś kombinują, zawsze jak są sztuczki prawne stosowane to coś kombinują
    • Niezależne sądy i praworządna policja wyjaśnią sprawę pod okiem sprawnie działających niezależnych mediów. Tak tylko sie rozmarzylam, ale swoja droga to macie bandycka te policje. Zawiercie, sprawa Stachowiaka, teraz to, a o ilu nie wiemy...Gliniarz pociagajacy za spust i strzelajacy w plecy uciekajacemu oczywiscie w psychiatryku. Moze sie uda, reszte zamaskuja kolesie ze sluzby...