Świętokrzyskie. 27-latek porwał i zabił ojca. Usłyszał zarzuty

Świętokrzyskie. 27-latek porwał i zabił ojca. Usłyszał zarzuty

Zakrwawiony nóż, zdjęcie ilustracyjne
Zakrwawiony nóż, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Victoria Meyo
Dawidowi K., którego podejrzewa się o uprowadzenie i zamordowanie własnego ojca, grozi dożywotnie pozbawienie wolności. We wtorek 19 listopada przedstawiono mu dwa zarzuty.

Jak ustalili dziennikarze Onetu, obecny materiał dowodowy obejmuje m.in. wyniki oględzin miejsca znalezienia zwłok, zeznania świadków oraz oględziny pojazdu, którym jechał Dawid K. razem z ojcem. Na tej podstawie śledczym udało się wstępnie odtworzyć przebieg wydarzeń.

Zaginięcie 51-letniego mężczyzny zgłoszono w sobotę 16 listopada. Tego samego dnia z zakładu psychiatrycznego w Morawicy uciekł jego 27-letni syn. Miał on zaatakować w Szczebrzuszu swoją babcię, grozić jej nożem i uwięzić. Dawid K. pobił też przybyłego na miejsce ojca i kilkukrotnie ugodził go nożem, następnie zaciągnął go do stającego przed domem samochodu i odjechał. Kobieta, której udało się uciec, zawiadomiła o wszystkim policję.

Policjanci znaleźli pojazd 27-latka w Rembieszycach w powiecie jędrzejowskim. Jego samego zatrzymano w Jędrzejowie. Krótko później podpalone zwłoki poszukiwanego 51-latka odnaleziono na terenie gminy Kije, w powiecie pińczowskim, w województwie świętokrzyskim. Znaleziono też potencjalne narzędzie zbrodni.

Pierwszy z zarzutów postawionych Dawidowi K. dotyczy pozbawienia wolności i kierowania gróźb pod adresem jego babci. Drugi to zabójstwo ojca ze szczególnym udręczeniem, które połączone zostało z pozbawieniem wolności w celu dokonania zaboru pieniędzy i dokumentów. 27-letniemu mężczyźnie grozi dożywocie.

Czytaj także:
Uwaga! TVN: Zabite dzieci ukryła w piecu, syna pochowała pod jabłonką. „Złapał mnie za palec”

Źródło: Onet.pl

Czytaj także

 0