Niezwykły post adopcyjny. Autorka wylicza wszystkie wady „demonicznego” chihuahua

Niezwykły post adopcyjny. Autorka wylicza wszystkie wady „demonicznego” chihuahua

Chihuahua o imieniu Prancer
Chihuahua o imieniu Prancer Źródło: Facebook / Tyfanee Fortuna
Nakłanianie ludzi do adopcji zwierząt to niezwykle trudne zadanie. Okazuje się jednak, że zamiast ukrywać wady zwierzęcia, warto czasem postawić na szczerość. Takie podejście zapewniło Tyfanee niespodziewaną sławę na cały kraj.

Szczerość popłaca – to wniosek z historii Tyfanee Fortuny i jej nieznośnego podopiecznego, Prancera. Aktywistka zamiast podkreślać jedynie zalety pieska chihuahua i szybciej znaleźć mu właścicieli, postanowiła otwarcie przedstawić także jego minusy. Ujawniła, jak bardzo nieznośną istotą potrafi być to niewielkie stworzenie.

Autorka wpisu nazwała go „gremlinem”, „demonem” i „nienawidzącym ludzi, neurotycznym, straumatyzowanym dzieckiem”. Podkreślała, że toleruje jedynie kobiety, nie znosi kotów, szczeka w przeraźliwy sposób, nie nadaje się jako towarzystwo dla dzieci. Jest też jak odkurzacz – zjada wszystko, nie tylko żywność.

Internet zareagował niespodziewanie i z wielką mocą. Wpis wolontariuszki stał się hitem i zgromadził 42 tys. reakcji oraz 65 tys. udostępnień. Organizację Second Chance Pet Adoption League zalały setki maili i oferty adopcji Prancera. Sama Tyfanee została zaproszona do programu Saturday Night Live i spotkała się z wielkim wsparciem.

W emocjonalnym poście na Facebooku kobieta podkreślała, że jako chora psychicznie, 25-letnia dziewczyna, która nie ukończyła liceum, od zawsze czuła się rozczarowaniem. „Wszechświat działa w dziwny sposób. Jestem z siebie taka dumna” – pisała w podsumowaniu całej tej historii.

facebookCzytaj też:
Policyjny robot na ulicach Nowego Jorku. Ludzie pytają, czy to nowy odcinek „Black Mirror”

Galeria:
Demoniczna chichuahua o imieniu Prancer. Do adopcji!
Źródło: WPROST.pl