Zamożni Brytyjczycy, którzy lubią koty, są gotowi wydać 2,5 tysiąca funtów szterlingów, by stać się właścicielami kotów o rzadkim ubarwieniu; ich sierść przypomina futro tygrysa - pisze z Londynu agencja RIA-Nowosti, powołując się na dziennik "Daily Telegraph".
Pasiaste koty, podobne do swych dzikich krewnych, odznaczają się nader łagodnym usposobieniem. W Wielkiej Brytanii nazywają je "toygers" - określenie powstałe z dwóch angielskich słów: "toy" (zabawka) i "tiger" (tygrys).
Ludziom podobają się "toygers", bo są podobne do tygrysów, a charakter mają dość spokojny; poza tym jedzą to samo, co inne koty - mówi pewna Brytyjka, jedna z niewielu posiadaczek tych niecodziennych zwierząt.
Według niej w Wielkiej Brytanii jest obecnie tylko trójka hodowców "tygrysich" kotów, które są stosunkowo nową krzyżówką, zarejestrowaną przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Hodowców Kotów Rasowych na początku lat 90.
ab, pap