Polki rozbite przez włoskie siatkarki

Polki rozbite przez włoskie siatkarki

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polki przegrały w Sapporo z Włoszkami 0:3 (15:25, 15:25, 18:25) w meczu szóstej kolejki Pucharu Świata siatkarek. Reprezentacja Polski straciła szanse na olimpijski awans z PŚ, a następną będzie miała w styczniu w turnieju kontynentalnym w Halle.

Rozgrywki PŚ zostały wznowione po dniu przerwy. Była to czwarta porażka polskiego zespołu, który wcześniej przegrał 0:3 z Brazylią, 1:3 z USA oraz 2:3 z Kubą. Włoszki - mistrzynie Europy - odniosły natomiast szóste zwycięstwo.

Polska: Sadurek (3 pkt), Skowrońska-Dolata (9), Dziękiewicz (7), Liktoras (6), Glinka-Mogentale (5), Podolec (6), Zenik (libero) oraz Rosner (3), Śliwa, Sawicka, Bednarek

Włochy: Lo Bianco, Aguero (15), Barazza, Del Core, Gioli (12), Piccinini (19), Cardullo (libero)

"Wstyd i katastrofa - tymi słowami mistrz olimpijski i świata Zbigniew Zarzycki określił grę Polski w meczu z Włochami - Ze spotkania na spotkanie gramy coraz gorzej. Ze strachem patrzę w przyszłość. Jak przeciwnik spisuje się słabiej, to jesteśmy w stanie wygrać seta lub dwa. Gdy jednak zawiesi wyżej poprzeczkę, to nasze działania pękają jak bańka mydlana. Wygląda na to, że będzie to fatalny rok dla polskiej siatkówki".

Polki nawiązywały wyrównaną grę tylko w pierwszych akcjach każdego seta. Potem, jak podkreślił Zarzycki: "nie było ani walki, ani motywacji".

Drużynie trenera Marco Bonitty nic praktycznie nie wychodziło, a Małgorzata Glinka-Mogentale oraz jej koleżanki prezentowały tylko udane pojedyncze akcje. Gdy zaatakowały mocniej, Włoszki spisywały się skutecznie w obronie.

W pierwszym secie od stanu 5:5 mistrzynie Europy regularnie powiększały przewagę. Trener Bonitta dokonał kilku zmian, ale nie przyniosły one efektów. Włoszki miały przewagę w każdym elemencie gry.

Na pierwszej przerwie technicznej drugiego seta Włochy prowadziły 8:6. Po wznowieniu gry ich przewaga rosła. Ta partia kończy się również wynikiem 25:15 dla rywalek.

Trzeci set nie zmienił obrazu gry tego spotkania. Włoszki prowadziły 6:2, 8:4 i 16:9. Trener Massimo Barbolini nie dokonał w tym spotkaniu żadnej zmiany. W sobotę Polska zagra z Japonią (początek 10.30).

pap, ss