Ahonen pierwszy, Małysz dziewiąty

Ahonen pierwszy, Małysz dziewiąty

Fot. AF PAP / Źródło: PAP
Fin Janne Ahonen wygrał, a Adam Małysz zajął dziewiątą pozycję w trzecim konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen.
Ahonen wyprzedził Austriaka Thomasa Morgensterna i Szwajcara Simona Ammanna. Oddał najdłuższy skok w konkursie - 139,5 a w drugiej serii odległością ustąpił tylko Simonowi Ammannowi. Małysz zajął dziewiąte miejsce.

 

Sobotni konkurs, który odbył się w miejsce odwołanej imprezy w Innsbrucku, miał bardzo emocjonujący przebieg i przyniósł zmianę lidera Turnieju Czterech Skoczni, po raz pierwszy w historii odbywającego się na ... trzech obiektach. Prowadzenie objął Ahonen, który demonstruje bardzo wysoką formę i jest o krok od historycznego, piątego zwycięstwa w prestiżowym cyklu.

Fiński skoczek w pierwszej serii poszybował na odległość 139,5 metra i zyskał sporą przewagę nad prowadzącym po dwóch konkursach Austriakiem Gregorem Schlierenzauerem, który skoczył tylko 132 metry. Lider PŚ - Morgenstern uplasował się na drugiej pozycji przegrywając z Ahonenem o półtora metra.

Adam Małysz, który podczas porannego treningu miał drugą odległość (139,5 m) zajął ósme miejsce, skacząc 128 metrów. Skok Małysza był poprawny, a o niezbyt imponującej odległości zadecydowała mała prędkość na progu, niższa o blisko kilometr na godzinę od Ahonena.

Do drugiej serii z trudem zakwalifikował się Kamil Stoch, zajmując miejsce pod koniec trzeciej dziesiątki, a 16-letni Maciej Kot, po skoku na odległość 120 m, odpadł z rywalizacji.

W finałowej serii rewelacyjnym skokiem popisał się mistrz olimpijski z Salt Lake City Simon Ammann, który po pierwszej serii zajmował bardzo dalekie, osiemnaste miejsce. Odległość 139 metrów sprawiła, że bardzo długo utrzymywał się na pozycji lidera. Wyprzedził go dopiero Morgenstern, dzięki "zapasowi" punktów z pierwszej serii. Nie zawiódł zamykający konkurs Ahonen. Bardzo dobry skok przyniósł Finowi zwycięstwo i sporą zdobycz punktową, mogącą mieć decydujące znaczenie dla końcowej klasyfikacji TCS.

Adam Małysz uzyskał w finałowej serii 128,5 metra i nie udało mu się poprawić pozycji. W efekcie sklasyfikowany został na dziewiątej pozycji, ex aequo z Austriakiem Andreasem Kuettelem. Identyczną jak w pierwszej próbie odległość 122,5 m uzyskał Stoch, ale ponieważ kilku rywali wyraźnie zepsuło swe skoki zakończył konkurs na 25. miejscu i utrzymał pozycję w dwudziestce klasyfikacji generalnej po trzech imprezach.

Za skoczka dnia uznany został Rosjanin Dmitrij Wasiliew, który włączył się do walki o czołowe pozycje w konkursie i zajął w nim czwarte miejsce oddając dwa bardzo dobre skoki - 133 i 131,5 m.

pap, em

Czytaj także

 0