„Wodospad Krwi”. Naukowcy odkrywają sekrety czerwonej wody pod lodem

„Wodospad Krwi”. Naukowcy odkrywają sekrety czerwonej wody pod lodem

Antarktyda, zdjęcie ilustracyjne
Antarktyda, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
W sercu lodowatej Antarktydy znajduje się strumień, który od ponad wieku intryguje naukowców i podróżników. Wodospad Krwi, wypływający spod lodowca Taylora, zachwyca i budzi grozę zarazem. Czerwonawy kolor wody, płynącej w ekstremalnie niskich temperaturach, przez dekady pozostawał zagadką – współczesne badania odsłaniają teraz fascynujące sekrety tego niezwykłego zjawiska.

Wodospad Krwi (ang. Blood Falls) został po raz pierwszy dostrzeżony w 1911 roku przez australijskiego geologa Thomasa Griffitha Taylora podczas ekspedycji Terra Nova. – Wśród rozległego, lodowego krajobrazu zauważyłem coś niezwykłego – strumień wody o intensywnie czerwonym kolorze, płynący z lodowca, jakby ten krwawił – wspominał Taylor. Początkowo sądzono, że czerwony odcień wody może pochodzić od czerwonych alg, jednak ta hipoteza okazała się błędna.

Chemia czerwonej wody

W latach 60. XX wieku naukowcy ustalili, że kolor wody wynika z wysokiej zawartości żelaza. Dopiero współczesne technologie, takie jak mikroskopy elektronowe i analiza spektroskopowa, pozwoliły poznać szczegóły tego fenomenu. W badaniach przeprowadzonych w 2006 i 2018 roku przez zespół Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa pod kierownictwem Kena Liviego wykazano, że czerwony kolor pochodzi od nanocząstek bogatych w żelazo, uwalnianych w kontakcie z tlenem. – Jak tylko spojrzałem na obrazy z mikroskopu, zauważyłem te małe nanokulki, bogate w żelazo – relacjonował Livi. Cząstki te, sto razy mniejsze od ludzkich czerwonych krwinek, zawierają także krzem, wapń, glin i sód.

Dlaczego woda nie zamarza?

Jednym z najbardziej zdumiewających aspektów Wodospadu Krwi jest fakt, że woda pozostaje płynna mimo ekstremalnych temperatur sięgających -19°C. W 2003 roku badacze z Uniwersytetu Alaski w Fairbanks, kierowani przez Erin C. Pettit, odkryli przyczynę tego zjawiska. Woda zawiera niezwykle wysoki poziom soli, dwukrotnie wyższy niż w wodzie morskiej. Dodatkowo proces krzepnięcia wody uwalnia ciepło utajone, które ogrzewa otaczający lód i umożliwia dalszy przepływ solanki.

Woda wypływająca z lodowca pochodzi z jeziora, które istniało około 1,5 miliona lat temu. Zostało ono uwięzione pod lodowcem, gdy ten przesunął się nad nim, zamykając wodę pod grubą warstwą lodu. Dzięki temu Wodospad Krwi jest nie tylko fenomenem chemicznym, ale także oknem do starożytnej historii Antarktydy.

Czytaj też:
Groźne zjawisko nad Antarktydą. Skutki mogą być dramatyczne
Czytaj też:
To wydarzenie zaskoczyło naukowców. Podwodna „powódź” przebiła się przez lód Grenlandii

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Onet