Ponad 9 tys. „Labubu” w busie. Służby mocno się zdziwiły

Ponad 9 tys. „Labubu” w busie. Służby mocno się zdziwiły

W busie znajdowały się tysiące Labubu
W busie znajdowały się tysiące Labubu Źródło: Unsplash / KAS
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w zatrzymanym do kontroli busa odkryli ponad 9 tysięcy maskotek. Okazały się one podróbkami marki Labubu. Ich wartość oszacowano na 3 mln złotych.

Labubu to postać stworzona przez hongkońsko-belgijskiego projektanta Kasinga Lunga jako główna bohaterka serii opowieści The Monsters i zaprezentowana jako figurka w 2015 roku.

Wzrost popularności Labubu. Pudełka-niespodzianki

Wzrost popularności Labubu zaobserwowano po 2019 roku, kiedy to rozpoczęto współpracę z firmą Pop Mart. Do 2025 ukazało się ponad 300 różnych figurek Labubu, różniących się kolorem, ceną czy wielkością. Najdroższe i największe osiągają nawet cenę blisko 1000 dolarów. Labubu są często sprzedawane w pudełkach-niespodziankach – kolekcjoner otrzymuje losową zabawkę z serii.

Rosnąca popularność Labubu przyciąga zainteresowanie przestępców. Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała o zabezpieczeniu podrobionych maskotek.

Podrobione breloki Labubu. Bus pełen podróbek

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zatrzymali do kontroli busa. W aucie odkryli 39 kartonów i 9 worków, a których znajdowały się breloki przedstawiające postać Labubu.

„Po sprawdzeniu towaru stwierdzili, że część ma podrobione logotypy znanych marek, a część jest legalna. Funkcjonariusze w kartonach znaleźli 9360 szt. maskotek. Zabezpieczone przedmioty są dowodem w sprawie ochrony praw własności intelektualnej” – napisano w komunikacie KAS.

Funkcjonariusze zwrócili również uwagę na kiepską jakość wykonania maskotek znajdujących się w busie oraz obowiązujące normy jakości. Rynkową wartość zabawek oszacowano na trzy miliony złotych.

„Podróbki nie spełniają norm jakości i mogą być niebezpieczne dla zdrowia użytkowników. Z zabezpieczonych przedmiotów schodzi farba po przetarciu palcem. Ponadto nie spełniają wszystkich funkcji użytkowych oraz nie mają hologramów. Funkcjonariusze powiadomili przedstawicieli firm, którzy są właścicielami chronionych znaków towarowych” – napisano w komunikacie.

Czytaj też:
Tak wygląda „Hogwart dla emerytów” w nowym hicie Netflixa
Czytaj też:
Zbyt opłacalny by przestać. Przemyt bursztynu do Polski z Ukrainy nie ustaje

Źródło: WPROST.pl