Mowa o kreatynie – monohydrat, czyli najlepiej przebadana i najczęściej preferowana forma suplementu, znana jest ze swoich licznych właściwości. Jej regularne spożywanie (najczęściej w formie proszku, który rozpuszcza się w ciepłej wodzie – lub kapsułek, rzadziej tabletkach) powoduje wzrost siły, mocy i beztłuszczowej masy ciała (o ile dana osoba w tym samym czasie chodzi na siłownię i wykonuje na niej trening oporowy).
W dotychczasowych badaniach kreatyna poprawiała siłę, szybkość czy pomagała zwiększyć liczbę powtórzeń. Wpływała na regenerację po wysiłku – u osób, które ją brały, odnotowywano mniejsze uszkodzenie mięśni i szybszy powrót do sprawności fizycznej.
Zdaje się, że może mieć ona też wpływ na mózg. Naukowcy dowiedli już (choć ich ustalenia wymagają jeszcze potwierdzenia), że może być ona pomocna w walce z depresją.
Brały kreatynę i SSRI. Kobiety, które łykały sam lek, osiągnęły gorsze rezultaty
Badacze – pod kierownictwem Bassama Faresa z Kanady (Uniwersytet Ottawski) – przeanalizowali dotychczasowe badania nad kreatyną (kwasem beta-metyloguanidynooctowym). Zidentyfikowali sześć raportów, obejmujących pięć randomizowanych badań kontrolowanych (przeprowadzonych m.in. w Korei Południowej, Stanach Zjednoczonych czy Izraelu), w których uczestnicy (ich liczba wynosiła ok. 250, w dwóch eksperymentach udział wzięły same kobiety – średni wiek wszystkich osób to ok. 35 lat) otrzymywali kreatynę lub placebo, nie wiedząc, jakie leczenie stosują – zastrzegła redakcja Science Daily.
Cztery z nich koncentrowały się na osobach z ciężką depresją, zaś jedno – na pacjentach ze zdiagnozowaną chorobą afektywną dwubiegunową, którzy doświadczali epizodu depressio. Dwa badania, w których udział wzięły same kobiety z zaawansowanym stopniem tego zaburzenia psychicznego, wykazały, że kreatyna była istotnym elementem w procesie leczenia.
Uczestniczki, które przyjmowały pięć gramów kreatyny dziennie wraz z lekiem przeciwdepresyjnym – Escitalopramem (substancja z kategorii SSRI – selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny) – odnotowały większą redukcję objawów depresji po ośmiu tygodniach niż osoby przyjmujące Escitalopram z placebo – zauważył zagraniczny portal. To jednak nie wszystko – w innym eksperymencie połączono kreatynę z terapią poznawczo-behawioralną (CBT). Uczestniczki przyjmujące kreatynę wykazały większą redukcję objawów depresji w standardowej ocenie niż te otrzymujące terapię z placebo.
„Sygnał jest interesujący”
Uczciwie należy wspomnieć, że pozostałe trzy badania nie wykazały żadnych istotnych korzyści z przyjmowania kwasu beta-metyloguanidynooctowego.
– Sygnał jest interesujący, ale nie jest to werdykt – podsumował autor badania, który jest studentem Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu w Ottawie.
Więcej szczegółów znajduje się w pracy pt.: „Kreatyna jako lek na depresję”. Opublikowana została ona pod koniec czerwca tego roku – w czasopiśmie naukowym „Brain Medicine”.
Czytaj też:
Ćwiczysz? Postaw na suplementację kreatyną. Przynosi fenomenalne korzyści
