Prokuratura Krajowa przedstawiła dyrektor Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego Zofii Hoffmann zarzuty z art. 231 par. 1 oraz art. 218 par. 3 Kodeksu karnego – poinformował Trybunał Konstytucyjny.
Pierwszy z przepisów dotyczy przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, działającego na szkodę interesu publicznego albo prywatnego. Drugi przewiduje odpowiedzialność osoby, która nie wykonuje orzeczenia sądu nakazującego wypłatę wynagrodzenia lub innego świadczenia wynikającego ze stosunku pracy.
TK określił działania prokuratury jako „kolejny zamach na konstytucyjny organ państwa”. Według instytucji zarzuty zostały oparte na „wymyślonych podstawach prawnych” i mają wywrzeć presję na pracowników, prezesa oraz sędziów Trybunału.
TK broni dyrektor kancelarii
W komunikacie podkreślono, że Zofia Hoffmann oraz pozostali pracownicy wykonywali obowiązki i polecenia służbowe zgodnie z prawem. Trybunał przekonuje również, że dyrektor kancelarii nie podejmuje samodzielnych decyzji dotyczących dopuszczania sędziów do pracy.
„Dopuszczenie przez prezesa do objęcia urzędu sędziego TK osób, które nie złożyły ślubowania wobec prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, stanowiłoby przestępstwo przekroczenia uprawnień” – oświadczył Trybunał.
Instytucja powołała się na art. 5 ustawy o statusie sędziów TK. Zgodnie z tym przepisem stosunek służbowy sędziego nawiązuje się po złożeniu ślubowania wobec prezydenta.
Spór dotyczy Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej i Macieja Taborowskiego. Zostali oni wybrani przez Sejm, ale Karol Nawrocki nie odebrał od nich ślubowania. Złożyli je następnie podczas uroczystości w Sali Kolumnowej Sejmu bez obecności głowy państwa. Bogdan Święczkowski nie uznaje skuteczności tej procedury i nie dopuszcza czwórki do wykonywania obowiązków w TK.
Prokurator wszedł wcześniej do siedziby TK
Postępowanie prowadzi prokurator Andrzej Piaseczny. To on w lipcu pojawił się wraz z policjantami w siedzibie Trybunału podczas Zgromadzenia Ogólnego sędziów.
Interwencja nastąpiła po zgłoszeniu dotyczącym niewpuszczenia nowych sędziów do budynku. Dyrektor kancelarii oraz komendant straży TK poinformowali wówczas, że wykonują pisemne polecenie prezesa Bogdana Święczkowskiego.
Sam Święczkowski złożył później zawiadomienie dotyczące działań prokuratora i funkcjonariuszy. TK także teraz zakwestionował umocowanie Piasecznego, oceniając, że jego delegowanie do Prokuratury Krajowej ma „co najmniej wątpliwe podstawy prawne”.
„Prowadzenie postępowania jest wyłącznie narzędziem personalnego nacisku i formą zastraszenia” – napisano w komunikacie. Trybunał nie przedstawił jednak stanowiska prokuratury ani szczegółowego opisu czynów zarzucanych dyrektor kancelarii.
Instytucji grozi brak finansowania w 2027 roku, a część nowych sędziów oskarża Święczkowskiego o doprowadzanie Trybunału do paraliżu. Według Onetu wśród pracowników panuje niepokój, a część sędziów w stanie spoczynku miała oczekiwać interwencji Jarosława Kaczyńskiego.
Czytaj też:
Wybory uzupełniające do Senatu? Kidawa-Błońska zabrała głos. Czeka na ruch Nawrockiego Czytaj też:
Politycy walczą o TK, a obywatele tracą pieniądze. „Wstyd na skalę światową”
