Gdańsk: poczuć smak średniowiecza

Gdańsk: poczuć smak średniowiecza

Dodano:   /  Zmieniono: 2
W gdańskim spichlerzu "Błękitny lew" otwarto muzeum, w którym można nie tylko obejrzeć zabytki średniowieczne, ale też posłuchać odgłosów i poczuć zapach tej epoki.

 

Wnętrze spichlerza podzielono na "izby", w których urządzono m.in. warsztaty: płatnerza, krawca, bednarza, szewca i bursztynnika oraz pracownie aptekarza oraz alchemika. Jest też chlewik, gospoda i łaźnia.

W każdym z tych pomieszczeń przedstawiono scenki, które mogły rozgrywać się w średniowiecznym Gdańsku. Postaci - manekiny, które zwiedzający spotkają w poszczególnych izbach - zostały odtworzone na podstawie szkieletów znalezionych w mieście podczas prac archeologicznych.

"Twarze zrekonstruowali specjaliści od kryminalistyki, zajmujący się na co dzień odtwarzaniem wyglądu na podstawie czaszki" - wyjaśnił Henryk Paner, dyrektor Muzeum Archeologicznego w Gdańsku, którego częścią jest nowa instytucja w spichlerzu "Błękitny lew".

W każdej z "izb" zainstalowano też głośniki, dzięki którym zwiedzający mogą usłyszeć dźwięki adekwatne do oglądanych scen: kwik świń, odgłosy pracy płatnerza czy bednarza, gwar karczmy itp.

Każda z izb została też wyposażona w dozowniki zapachów: chlewu, drewna, dymu, skóry, szlifowanego bursztynu, ługu (używanego zamiast mydła w średniowiecznej łaźni) czy świeżego chleba i mięsiwa, itp.

"Dysponujemy 16 kompozycjami zapachowymi, które przygotowała dla nas nieodpłatnie firma Pollena Aroma. Ich eksperci poświęcili na prace przy kompozycjach trzy lata" - powiedział PAP Paner.

Oprócz średniowiecznych "izb" w spichlerzu można też oglądać ciekawie wyeksponowane przedmioty, które archeolodzy znaleźli w czasie prac na terenie historycznego centrum miasta Gdańska. Wystawa prezentuje zarówno przedmioty codziennego użytku, jak i narzędzia, monety, biżuterię czy zabawki.

W szczególny sposób, za powiększającymi szkłami wyeksponowano plakietki pielgrzymie - odlane z metalu niewielkie znaki, jakie wierni mogli kupić w miejscach kultu na pamiątkę pielgrzymki.

Placówka, której oficjalna nazwa brzmi Centrum Edukacji Archeologicznej, urządzona została głównie z myślą o najmłodszych odwiedzających. Ekspozycję wzbogacają więc m.in. pokazy filmów z zainscenizowanymi scenami, jakie mogły rozgrywać się w średniowiecznym Gdańsku oraz filmy pokazujące leżące pod wodą wraki statków.

Remont spichlerza "Błękitny Lew" i urządzenie w nim nowej gdańskiej placówki muzealnej kosztowało około 5 mln zł. Pieniądze na ten cel pochodziły z pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego, budżetu państwa, pomocy kilku fundacji i dochodów własnych muzeum.

pap, keb

 2

Czytaj także