Elżbieta Zawacka nie żyje

Elżbieta Zawacka nie żyje

W Toruniu zmarła w sobotę po długiej chorobie prof. gen. Elżbieta Zawacka, "Zo" - wybitna działaczka niepodległościowa, jedyna kobieta wśród cichociemnych podczas II wojny światowej - poinformowała Izabela Kuczyńska, jej wieloletnia współpracowniczka.

Elżbieta Zawacka miała 99 lat, 19 marca skończyłaby 100.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się 17 stycznia w Toruniu. Zaplanowano, że trumna z ciałem Zawackiej zostanie wystawiona w Ratuszu Staromiejskim, msza żałobna będzie odprawiona w katedrze świętych Janów, a pogrzeb - zgodnie z wolą zmarłej - odbędzie się na cmentarzu św. Jerzego.

Prof. Elżbieta Zawacka była drugą - po Marii Wittek - kobietą w polskiej armii ze stopniem generała. 13 czerwca 2006 r. w Ratuszu Staromiejskim odebrała akt nadania przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego stopnia generała brygady.

Urodziła się 19 marca 1909 r. w Toruniu. Studiowała matematykę na Uniwersytecie Poznańskim. Po ukończeniu studiów pracowała jako nauczycielka. W 1930 r. zaangażowała się w działalność Przysposobienia Wojskowego Kobiet, będąc najpierw instruktorką, a później komendantką w Regionie Śląskim.

We wrześniu 1939 r. była żołnierzem Kobiecego Batalionu Pomocniczej Służby Kobiet, walczyła w obronie Lwowa. Później pod pseudonimem "Zelma" działała w konspiracji na Śląsku - w Służbie Zwycięstwu Polski i Związku Walki Zbrojnej.

Po koniec 1940 r. Zawacka została przeniesiona do Warszawy w charakterze kurierki. Działając pod pseudonimem "Zo", stała się prawdziwą legendą Armii Krajowej. Przeszło sto razy przekraczała granice, przenosząc na Zachód wiadomości i meldunki.

Jej najsłynniejsza misja, trwająca od lutego do maja 1943 r., wiodła przez Niemcy, Francję, Andorę, Hiszpanię i Gibraltar do Anglii. W Londynie zdała gen. Władysławowi Sikorskiemu relację z sytuacji w okupowanym kraju.

"Zo" do Polski wróciła w nocy z 9 na 10 września 1943 r. samolotem i lądowała na spadochronie, zyskując sławę jedynej cichociemnej.

W czasie konspiracyjnej pracy "Zo" wielokrotnie unikała aresztowania. M. in. pod Warszawą wyskoczyła w biegu z pociągu, aby nie dać się złapać gestapowcom, którzy śledzili ją od Krakowa.

Zawacka zajmowała się też szkoleniem kurierów. Była zastępcą szefa "Zagrody" - Działu Łączności Zagranicznej Oddziału V Sztabu Komendy Głównej Armii Krajowej. W czasie powstania pracowała w szefostwie Wojskowej Służby Kobiet KG AK.

Konspiracyjną działalność prowadziła również po upadku powstania warszawskiego. Z Krakowa kierowała szlakami zachodnimi, prowadzącymi do bazy w Szwajcarii.

"Uchodziła za człowieka ostrego i wymagającego od innych, ale najbardziej od samej siebie. Jej oddanie służbie graniczyło z fanatyzmem" - wspominał Zawacką po latach Jan Nowak Jeziorański.

Po zakończeniu wojny ukończyła studium pedagogiki społecznej. W latach 1946-48 była inspektorką w Państwowym Urzędzie Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego, a później była nauczycielką w Łodzi, Toruniu i Olsztynie.

W 1951 r. została fałszywie oskarżona o szpiegostwo i skazana na 10 lat więzienia, ale wyszła na wolność w 1955 r.

Później Zawacka powróciła do pracy w szkole w Sierpcu i Toruniu. Po uzyskaniu w 1965 r. doktoratu nauk humanistycznych pracowała jako adiunkt, a od habilitacji w 1972 r. - jako docent andragoniki Uniwersytetu Gdańskiego.

W 1975 r. wróciła do rodzinnego Torunia, gdzie podjęła pracę na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika jako kierownik Zakładu Andragoniki. Na uczelni pracowała do czasu likwidacji zakładu w 1978 r. W 1995 r. została profesorem nauk humanistycznych.

W latach osiemdziesiątych związała się ze środowiskiem "Solidarności", zakładając koło kombatantów AK przy Komisji Krajowej. Działała w Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim i współtworzyła Światowy Związek Żołnierzy AK.

Od lat sześćdziesiątych gromadziła materiały do dziejów Armii Krajowej. W 1990 r. doprowadziła do powołania Fundacji Archiwum Pomorskie Armii Krajowej w Toruniu. Fundacja gromadzi dokumenty i relacje, a także organizuje konferencje, zjazdy naukowe i wydaje publikacje dokumentujące udział Pomorza w walce o niepodległość oraz dzieje wojennej służby kobiet.

Zawacka została odznaczona Krzyżem Virtuti Militari i pięciokrotnie Krzyżem Walecznych. W 1995 r. otrzymała Order Orła Białego. W 2006 r. - została mianowana generałem brygady (od 1944 r. majorem, od 1996 r. - podpułkownikiem, a od 1990 r. - pułkownikiem). Od 1992 r. jest honorowym obywatelem Torunia.

ab, pap

Czytaj także

 12
  • renia k.   IP
    Taki niesamowity życiorys, ja dopiero w Wiadomościach pierwszy raz (!!)usłyszałam o zmarłej, SKANDAL, a w szkole uczyli mnie o świerczewskim (specjalnie pisze z małej litery) jaki to niby był z niego bohater?! Pytam kto tworzy i przygotowuje programy do nauki historii - a ja uczyłam się takich nikomu niepotrzebnych faktów ZAMIAST uczyć się o kimś TAKIM jak zmarła prof. gen.Zawacka albo zm. Maria Wittek - smutno mi z tego powodu. Na podstawie ich życia i wieku im współczesnych kobiet powinien być zrealizowany film..... i puszczany w tv
    • czesiek   IP
      Życie Pani generał Zawackiej,
      WIELKIEGO CZŁOWIEKA, WSPANIALEJ POLKI,
      powinno być treścią filmu fabularnego lub serialu i stanowiło by wówczas ślad Jej istnienia.
      Cześć Jej pamięci.
      • marny puch   IP
        Najwspanialsza Polka! Czytając Jej życiorys jestem wzruszona i żywię jak największy podziw. Dziękuję Jej za to wszystko i oby Dobry Bóg, jeżeli istnieje, wynagrodził Jej wszystkie zło. Cześć Jej pamięci!
        • Marcysia   IP
          Wielka Polka i Wielki Człowiek. Smutkiem napawa fakt, iż większość mediów o tym fakcie nie informowała. Czyżby życiorys Pani Elżbiety Zawackiej nie był \"politycznie poprawny\"?Niech spoczywa w pokoju. Pan Bóg też potrzebuje bohaterów!!
          • arado@vp.pl   IP
            Wspaniały Człowiek, niedościgniony wzór dla nas wszystkich
            a żyła wsród nas...