Po raz pierwszy w historii kobiety będą mogły służyć na brytyjskich łodziach podwodnych. Taką decyzję podjęły władze Marynarki Królewskiej. Zaraz po ogłoszeniu decyzji ruszyły spekulacje na temat ewentualnych seksafer na łodziach.
Pierwsze dwadzieścia kobiet ma wkrótce rozpocząć służbę na uzbrojonych w głowice nuklearne Vanguardach. Na początek pięć kobiet w stopniu oficera ma wzmocnić 135 osobową załogę. Marynarka zastanawia się jednak nad ewentualnymi problemami związanymi z tą decyzją. - W przypadku ewentualnej seksafery na statku problemem jest wysadzenie na brzeg kogokolwiek. Nie jest to możliwe przed końcem trzymiesięcznego patrolu – komentuje anonimowo przedstawiciel Royal Navy. Mówi się, że pierwsze kobiety, które rozpoczną pracę w specyficznych warunkach mają się charakteryzować nieskazitelnym charakterem.
Do tej pory panie nie mogły służyć na łodziach podwodnych. Obawiano się, że mogłyby poronić w trakcie trzymiesięcznej wyprawy. Przeprowadzone ostatnio badania zbiły jednak ten argument. Teraz wojskowi zastanawiają się jak zorganizować przestrzeń statków w taki sposób, aby kobiety miały swoje oddzielne łazienki i koje.
PP, "The Sun"
Do tej pory panie nie mogły służyć na łodziach podwodnych. Obawiano się, że mogłyby poronić w trakcie trzymiesięcznej wyprawy. Przeprowadzone ostatnio badania zbiły jednak ten argument. Teraz wojskowi zastanawiają się jak zorganizować przestrzeń statków w taki sposób, aby kobiety miały swoje oddzielne łazienki i koje.
PP, "The Sun"