Zmumifikowana głowa jednego z najpopularniejszych francuskich władców jest w bardzo dobrym stanie, mimo że od jego śmierci minęło dokładnie 400 lat. Choć nieco zaczerniona, zachowała nieco włosów. Znalezisko ma znaki szczególne, które umożliwiły jego identyfikację. Wśród nich są ślady po kolczyku, który nosił król, zgodnie z obyczajem francuskiego dworu końca XVI wieku, oraz uszkodzone kości w pobliżu wargi - pozostałość po próbie zamachu na Henryka IV w 1594 roku.
Ciało Henryka IV, pochowane w 1610 roku w nekropolii francuskich władców - bazylice Saint-Denis, zostało zbezczeszczone przez francuskich rewolucjonistów w 1793 roku i wrzucone do wspólnego dołu z innymi szczątkami. Wtedy to prawdopodobnie głowa została oddzielona od korpusu króla i ślad po niej na ponad dwa wieki zaginął. W 2008 roku odnaleziono głowę króla u 82-letniego emeryta, który - jak twierdził - nabył ją w 1955 roku u handlarza staroci. Przez pół wieku zachował to jednak w sekrecie, przypuszczalnie nie wiedząc co kupił. Przechowywał głowę przez lata w szafie na strychu swojego domu. Dopiero dwa lata temu naukowcy zaczęli ją badać.
Zmumifikowana głowa, którą pokazano w czwartek publiczności w Paryżu, ma spocząć - podczas uroczystej ceremonii w przyszłym roku - ponownie w bazylice Saint-Denis.
pap, psSzukasz prezentu na święta? Zobacz jakie prezentowe hity roku wybrał "Wprost"!