Goście w pierwszym secie kilka razy obejmowali prowadzenie, ale od stanu 10:10 inicjatywę przejęli zawodnicy PGE Skry. Na drugą przerwę techniczną mistrzowie Polski schodzili z dwupunktową zaliczką (16:14), a później systematycznie powiększali prowadzenie. Pierwszą partię bełchatowianie wygrali 25:19. W drugiej nie pozwolili rywalom cieszyć się z prowadzenia i od początku kontrolowali grę, obnażając wszystkie braki rumuńskiej ekipy. W tym secie goście zdołali zdobyć tylko czternaście punktów.
Siatkarze Rematu nie załamali się jednak wysoką przegraną i w trzecim secie podjęli walkę. Prowadzili nawet 10:6, ale gospodarze szybko doprowadzili do remisu 11:11. Później goście jeszcze dwa razy obejmowali jednopunktowe prowadzenie (12:11, 13:12) i kilka razy doprowadzali do remisu. Dopiero dwa punkty z rzędu zdobyte przez PGE Skrę przy stanie 20:20 dały bełchatowskiej ekipie komfort grania "punkt za punkt". Gospodarze nie zmarnowali niewielkiej przewagi i po bloku Wnuka i wprowadzonego na parkiet w końcówce seta Falaski wygrali partię 25:22 i cały mecz 3:0. Takim wynikiem kończyły się wszystkie spotkania rozgrywane przez PGE Skrę w tej edycji LM w Łodzi.
Mecz prowadzili Słowak Igor Povraznik i Francuz Vincent Debarre. Dla tego drugiego był to ostatni pojedynek w sędziowskiej karierze. Był to też ostatni, w najbliższym czasie, mecz PGE Skry w Atlas Arenie. Kolejne spotkania LM bełchatowianie będą rozgrywać w Pałacu Sportu przy ul. ks. Skorupki w Łodzi.
PGE Skra Bełchatów: Daniel Pliński, Paweł Woicki, Michał Winiarski, Radosław Wnuk, Mariusz Wlazły, Bartosz Kurek, Paweł Zatorski (libero) oraz Michał Bąkiewicz, Stephane Antiga, Jakub Novotny, Miguel Falasca.
Remat Zalau: Vasile Afloarei, Peter Nagy, Szabolcs Nemeth, Andrei Laza, Christopher Seiffert, Andras Geiger, Adrian Feher (libero) oraz Andrei Stoian, Mihai Maries, Gjoko Josifov, Serban Pascan.
Widzów: 11 000.
zew, PAP