Mająca prawo do wyboru z "dwójką" Minnesota Timberwolves zdecydowała się w czwartkowym naborze, który odbył się w podnowojorskim Newark, na skrzydłowego Derricka Williamsa (Arizona). Z kolei Turek Enes Kanter trafił jako "trójka" do Utah Jazz.
Kluby NBA w pierwszej kolejności sięgały, poza Williamsem, po zagranicznych graczy: nr 4. - Kanadyjczyk Tristan Thompson trafił do "Kawalerzystów", 5. - Litwin Jonas Valanciunas do Toronto Raptors, a 6. - Czech Jan Vesely do Washington Wizards. Dwaj ostatni występowali ostatnio w klubach europejskich, odpowiednio w Lietuvos Rytas Wilno (na pozycji centra) i Partizanie Belgrad (skrzydłowy).
Największą gwiazdą czwartkowego draftu był Irving. W niedalekiej przeszłości z nr 1. do NBA przechodzili m.in. Chińczyk Yao Ming oraz Amerykanie LeBron James i Dwight Howard, a wcześniej - Shaquille O'Neal, Allen Iverson i Tim Duncan.
Ojciec Irvinga, Drederick, w latach 90. grał zawodowo w Australii, dlatego jego syn przyszedł na świat w tym kraju. Od wczesnego dzieciństwa nowy koszykarz Cavaliers mieszka w Stanach Zjednoczonych (jego matka zmarła gdy miał cztery lata; zaopiekowali się nim jej starsza siostra oraz tata). W lidze NCAA bronił barw zespołu Duke Blue Devills, prowadzonego przez Mike'a Krzyzewskiego, selekcjonera reprezentacji USA. W ostatnim sezonie, z powodu kontuzji dużego palca prawej nogi, rozegrał tylko 11 spotkań.
Ojcem chrzestnym Irvinga jest Rod Strickland, który przez kilkanaście lat był rozgrywającym w wielu klubach NBA. O sobie młody koszykarz mówi, że lubi śpiewać, tańczyć, gra na saksofonie barytonowym i czytać książki (na mecze zabiera Biblię).
pap, ps