Tomasz Sakiewicz po raz kolejny znalazł się w centrum uwagi. Niedawno o redaktorze naczelnym TV Republika głośno było, gdy funkcjonariusze policji weszli do jego mieszkania, a następnie założyli kajdanki jego asystentce.
Sprawa wywołała olbrzymie kontrowersje – przedstawiciele służb szukali w lokalu dziecka, które miało znajdować się w sytuacji zagrażającej zdrowiu lub życiu. Zawiadomienie, które otrzymali mundurowi, okazało się fałszywe. Teraz sprawie przyjrzy się prokuratura – postępowanie nie dotyczy wyłącznie zgłoszenia, ale także samego zachowania policjantów, które – zdaniem TV Republika – było nieodpowiednie.
Kurz po tej aferze zdążył już prawie opaść – tymczasem media informują o nowej sprawie, która także dotyczy szefa Republiki.
„Odmówił odpowiedzi”
Sakiewicz został wezwany przez prokuraturę, która chciała przesłuchać go w związku ze śledztwem dotyczącym byłego ministra sprawiedliwości – Zbigniewa Ziobro. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości z Węgier wybrał się za ocean – do Stanów Zjednoczonych. Otrzymał wizę dziennikarską. Polityk jest od niedawna oficjalnym korespondentem USA stacji Telewizja Republika.
Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałkowym komunikacie prasowym, że podczas przesłuchania Sakiewicz „odmówił odpowiedzi na pytania, nie podnosząc żadnych okoliczności, które uzasadniałyby prawo do odmowy zeznań lub uchylenia się od odpowiedzi na pytania”. „Podnoszone okoliczności dotyczyły m.in. osoby prokuratora oraz prawidłowości wezwania” – wskazali śledczy.
Z notatki opublikowanej 25 maja dowiadujemy się także, że naczelny dziennika „Gazeta Polska” nie został wezwany na przesłuchanie „jako dziennikarz, ani w celu złożenia zeznań na okoliczności objęte tajemnicą dziennikarską”. Śledczy wyjaśnili, że był on wezwany „jako prezes zarządu spółki akcyjnej (Telewizji Republika S.A.), która – według doniesień medialnych – mogła zatrudnić podejrzanego Zbigniewa Ziobrę, poszukiwanego na terenie Polski na podstawie listu gończego”.
Tomasz Sakiewicz ukarany
W związku z tym PK postanowiła nałożyć na Sakiewicza karę w wysokości trzech tysięcy złotych (3 000 PLN). Decyzja zapadła dzisiaj, a powodem jest „bezpodstawne uchylenie się od złożenia zeznań podczas przesłuchania”.
Warto przypomnieć, że PK chce przedstawić byłemu prokuratorowi generalnemu łącznie 26 zarzutów.
Czytaj też:
Świat stoi otworem przed Ziobrą. Wszystko dzięki temu dokumentowiCzytaj też:
Zaskakujący zwrot w sprawie Ziobry. Prokuratura jest bezradna?
