TV Republika spóźnia się z wypłatą pensji? Sakiewicz: To nie jest typowa firma

TV Republika spóźnia się z wypłatą pensji? Sakiewicz: To nie jest typowa firma

Dodano: 
Dziennikarz Telewizji Republika, zdjęcie ilustracyjne
Dziennikarz Telewizji Republika, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Pojawiły się doniesienia, że Telewizja Republika spóźnia się z wypłatami wynagrodzeń dla pracowników. Głos w sprawie zabrał Tomasz Sakiewicz.

Część dziennikarzy i zespołu obsługi technicznej Telewizji Republika skarżyła się na opóźnienia w wypłatach. — Nie będę ściemniał, jest dramat. Nie otrzymałem ani złotówki od grudnia i z tego, co wiem, to wielu ludzi jest w takiej sytuacji — mówił pod koniec marca jeden z informatorów Wirtualnych Mediów.

Zespół TV Republika skarży się na opóźnienia w wypłatach. „Sytuacja jest krytyczna”

— Sytuacja jest krytyczna, ludzie mają kredyty i nie mogą ich spłacać — dodawał kilka miesięcy później inny dziennikarz. W jego ocenie wiele osób z redakcji rozważało przejście do stacji Newsmax Polska.

— Koń, jaki jest, każdy widzi. Problemy z płatnościami cyklicznie się powtarzają. Może to jakiś sposób na biznes. Jeśli pracownicy nie dostają na czas pensji albo otrzymują ją w ratach, to zaczynają się buntować. Jest zła atmosfera, przychodzą nowi. To jak cypryjski wąż, który zjada swój ogon — mówił były już dziennikarz Republiki.

Co z pensjami w TV Republika? Tomasz Sakiewicz reaguje

O sygnalizowane problemy z płacami został zapytany Tomasz Sakiewicz. – Patrząc na inne telewizje, to my płacimy nawet szybciej, ale próbuję przyzwyczaić ludzi do tego, że to nie jest typowa firma, w której pierwszego dostaje się pieniądze na rachunek. Są takie media, już nie będę wymieniał nazwy, gdzie po dwóch miesiącach od wystawienia rachunku dostaje się pieniądze. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego — powiedział Wirtualnemedia.pl prezes Telewizji Republika.

W jego ocenie na sytuację ma mieć wpływ bojkot części reklamodawców. — Jak rozmawiałem z szefem Newsmaxa, to mówił, że w czasie dominacji liberalnej lewicy w Stanach to bojkot reklamowy potrafił dotyczyć nawet 99 proc. rynku. Oni mieli zasięg do 50 mln widzów, a dostawali za reklamy kwoty odpowiadające 0,5 mln odbiorców — wskazał Tomasz Sakiewicz.

Czytaj też:
Kaczyński ma uraz do Sakiewicza? „Wolałby, żeby się finansowo ciągle dusił”
Czytaj też:
Stanowski zadrwił z TV Republika. „Nie zbieramy na wozy transmisyjne”

Źródło: WPROST.pl / Wirtualne Media