Część dziennikarzy i zespołu obsługi technicznej Telewizji Republika skarżyła się na opóźnienia w wypłatach. — Nie będę ściemniał, jest dramat. Nie otrzymałem ani złotówki od grudnia i z tego, co wiem, to wielu ludzi jest w takiej sytuacji — mówił pod koniec marca jeden z informatorów Wirtualnych Mediów.
Zespół TV Republika skarży się na opóźnienia w wypłatach. „Sytuacja jest krytyczna”
— Sytuacja jest krytyczna, ludzie mają kredyty i nie mogą ich spłacać — dodawał kilka miesięcy później inny dziennikarz. W jego ocenie wiele osób z redakcji rozważało przejście do stacji Newsmax Polska.
— Koń, jaki jest, każdy widzi. Problemy z płatnościami cyklicznie się powtarzają. Może to jakiś sposób na biznes. Jeśli pracownicy nie dostają na czas pensji albo otrzymują ją w ratach, to zaczynają się buntować. Jest zła atmosfera, przychodzą nowi. To jak cypryjski wąż, który zjada swój ogon — mówił były już dziennikarz Republiki.
Co z pensjami w TV Republika? Tomasz Sakiewicz reaguje
O sygnalizowane problemy z płacami został zapytany Tomasz Sakiewicz. – Patrząc na inne telewizje, to my płacimy nawet szybciej, ale próbuję przyzwyczaić ludzi do tego, że to nie jest typowa firma, w której pierwszego dostaje się pieniądze na rachunek. Są takie media, już nie będę wymieniał nazwy, gdzie po dwóch miesiącach od wystawienia rachunku dostaje się pieniądze. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego — powiedział Wirtualnemedia.pl prezes Telewizji Republika.
W jego ocenie na sytuację ma mieć wpływ bojkot części reklamodawców. — Jak rozmawiałem z szefem Newsmaxa, to mówił, że w czasie dominacji liberalnej lewicy w Stanach to bojkot reklamowy potrafił dotyczyć nawet 99 proc. rynku. Oni mieli zasięg do 50 mln widzów, a dostawali za reklamy kwoty odpowiadające 0,5 mln odbiorców — wskazał Tomasz Sakiewicz.
Czytaj też:
Kaczyński ma uraz do Sakiewicza? „Wolałby, żeby się finansowo ciągle dusił”Czytaj też:
Stanowski zadrwił z TV Republika. „Nie zbieramy na wozy transmisyjne”
