Bardzo dobrze ocenia umiejętności Bułgarów piłkarz Wisły Łukasz Garguła: "Są bardzo mocno zaawansowani technicznie. Potrafią zagrać piłką, utrzymać się przy niej. W meczu z nami grali atakiem pozycyjnym". On też jednak zastrzegł, że jego drużynę najpierw czeka drugi mecz ze Skonto: „Trzeba przejść ten rewanż i dopiero wtedy będziemy analizować grę Liteksu”.
W piątek Wisła zaprezentowała oficjalnie czterech piłkarzy, których ostatnio pozyskała. Są to: Gervasio Nunez (pomocnik rodem z Argentyny, będzie występował z numerem 11 na koszulce), David Biton (napastnik z Izraela, 20), Marko Jovanovic (obrońca z Serbii, 22) i Junior Diaz (15). Ten ostatni piłkarz wraca do krakowskiego klubu po roku gry w Club Brugge. Stamtąd został wypożyczony na sezon 2011/2012 do Wisły.
- To jest już moje drugie powitanie w Wiśle. Cieszę się, że ponownie mogę tutaj być. Mam nadzieję, że tym razem uda nam się awansować do Ligi Mistrzów - powiedział Junior Diaz. Zdaje on sobie sprawę, że obecnie nie może liczyć na to, iż z "marszu" otrzyma miejsce w podstawowej jedenastce. Obecnie na lewej obronie gra Dragan Paljic. - Będę walczyć o to, aby być częścią podstawowego składu Wisły. Moją ulubioną pozycją na boisku jest lewa obrona, ale w przeszłości grałem już na różnych pozycjach - dodał zawodnik.
Z czterech wyżej wymienionych zawodników, trzech było w kadrze Wisły na pierwszy, wyjazdowy mecz 2. rundy eliminacji LM ze Skonto Ryga (wygrany przez krakowian 1:0). W końcowych minutach zagrał tylko David Biton, który zapisał się już do historii krakowskiego dostając żółtą kartkę. Gervasio Nunez i Marko Jovanovic w Rydze siedzieli tylko na ławce rezerwowych (krakowski klub nie zdążył zgłosić Juniora Diaza do tej rundy rozgrywek LM).
Wisła rewanżowe spotkanie z łotewskim zespołem zagra we wtorek na swoim stadionie.
zew, PAP