Basista T.Love w rękach policji za narkotyki

Basista T.Love w rękach policji za narkotyki

Dodano:   /  Zmieniono: 
Warszawska policja przesłuchuje dwóch muzyków podejrzewanych o handel narkotykami. W mieszkaniu i samochodzie jednego z nich znaleziono w sumie ponad kilogram marihuany i haszyszu. Jednym z zatrzymanych jest 42-letni Paweł N. basista zespołu T.Love, drugim 52-letni Włodzimierz S. - kompozytor nie związany z tą grupą.
Do zatrzymań doszło 30 sierpnia wieczorem w mieszkaniu Włodzimierza S. przy ul. Marszałkowskiej. - Policjanci ustalają, czy w lokalu dochodziło do handlu środkami odurzającymi - powiedział rzecznik komendanta stołecznego policji podinsp. Maciej Karczyński. Jak dodał, wcześniej funkcjonariusze mieli informację, że może tam dochodzić do handlu narkotykami. - Przez dłuższą chwilę obserwowali lokal. W pomieszczeniu policjanci zastali Włodzimierza S., który porcjował marihuanę - wyjaśnił rzecznik KSP.

Dzielnicowi znaleźli w mieszkaniu ponad 200 gramów marihuany - część poporcjowana i zapakowana w folię aluminiową - oraz ponad 860 gramów haszyszu. Narkotyki znaleziono także w samochodzie Włodzimierza S. Po kilku minutach do lokalu przyszedł Paweł N., który także został zatrzymany. - Policjanci będą wyjaśniać jego rolę w zdarzeniu -  powiedział Karczyński.

Menadżerka T.Love Katarzyna Przygoda potwierdziła, że basista grupy został zatrzymany. - Paweł został zatrzymany w  mieszkaniu przy ul. Marszałkowskiej u niejakiego pana Włodzimierza S., ale nie wiemy kim jest ten człowiek ani dlaczego Paweł znalazł się w tym mieszkaniu. Nasz basista stal się ofiara akcji, którą policja na tego pana przyszykowała - powiedziała Przygoda. - Włodzimierz S. nie jest w żaden sposób związany z zespołem T.Love i  nie jest naszym kompozytorem - podkreśliła.

Lider zespołu T.Love Muniek Staszczyk przyznał w rozmowie z Radiem Zet, że basista miał już wcześniej pewne problemy, które wspólnie z  zespołem próbowali rozwiązać. - Zwracaliśmy na to uwagę wiele lat -  dodał. Staszczyk powiedział też, że był zszokowany informacją o  zatrzymaniu członka jego zespołu. Podkreślił, że drugi z zatrzymanych -  Włodzimierz S. - nigdy nie był muzykiem T.Love.

Za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

zew, PAP