W czwartek 30 lipca Donald Tusk zamieścił na platformie X wpis w języku angielskim, w którym odniósł się do eksplozji w miejscowości Tarnawa-Kolonia. Szef rządu dziękował w nim sojusznikom i wskazywał na Rosję.
Rosyjska rakieta spadła w Polsce. Tusk pisze na X
„Minionej nocy, podczas zmasowanego ataku rakietowego na Ukrainę, jedna z rakiet manewrujących Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła 50 kilometrów od miasta Lublin” – zaczął swój komunikat premier Tusk, podsumowując sytuację i raz jeszcze podając podstawowe informacje dla osób z zagranicy, które nie śledziły od początku wydarzeń w naszym kraju.
„Rakieta była uzbrojona. Z całym prawdopodobieństwem była to rakieta rosyjska. Chciałbym podziękować wszystkim przywódcom Unii Europejskiej i NATO za ich solidarność i gotowość do pomocy” – pisał dalej premier Tusk.
Rakieta w Tarnawie-Kolonii. NATO w kontakcie z polskim dowództwem
Wiadomo, że w kontakcie ze Sztabem Generalnym Wojska Polskiego jest Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych – generał Alexus Grynkewich. W rozmowie z Interią pułkownik Martin O'Donnell zapewniał, że „NATO będzie podejmować wszelkie działania w celu obrony Sojuszu”. Jak dodawał, NATO „utrzymuje ścisły kontakt z władzami polskimi w sprawie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej”.
Wybuch rakiety w miejscowości Tarnawa-Kolonia. Nad ranem Dowództwo Operacyjnego RSZ wydało komunikat, że w nocy narodowe i sojusznicze systemy rozpoznania wykryły intensywną aktywność bojową lotnictwa dalekiego zasięgu Rosji. „W celu zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej podwyższono gotowość bojową środków systemu obrony powietrznej, w tym par dyżurnych myśliwców oraz samolotu wczesnego ostrzegania” – poinformowano.
Czytaj też:
Co spadło pod Tarnawą-Kolonią? Nowe ustalenia po nocnym incydencie Czytaj też:
Zgorzelski uderza w prawicę po nocnym incydencie. „Chcecie tego, co jest pod Lublinem?”
