Pojawiły się nowe ustalenia dotyczące obiektu, który rozbił się w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Według informacji Wirtualnej Polski mogła to być rosyjska rakieta. Oficjalne badania zabezpieczonych szczątków nadal jednak trwają.
Nieoficjalnie: Mogła to być rosyjska rakieta
– Wszystko wskazuje na to, że to była rosyjska rakieta – przekazała Wirtualnej Polsce osoba z rządu. Na miejscu pracują pirotechnicy, którzy mają ustalić rodzaj i pochodzenie obiektu.
Analitycy śledzący przebieg rosyjskich ataków na Ukrainę zwracają uwagę, że w polską przestrzeń powietrzną mógł wlecieć pocisk manewrujący Ch-101. To rakieta powietrze–ziemia wykorzystywana przez rosyjskie lotnictwo do atakowania celów na terytorium Ukrainy. Tej wersji służby dotychczas oficjalnie nie potwierdziły.
Obiekt spadł na niezamieszkanym terenie w pobliżu Tarnawy-Kolonii. W miejscu uderzenia powstał duży lej, a wokół odnaleziono fragmenty, które zostały zabezpieczone do badań. Wcześniej w części województwa lubelskiego uruchomiono syreny alarmowe.
Kosiniak-Kamysz: Niezwykle ciężka noc
Do nocnych wydarzeń odniósł się minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że sytuacja była poważnym sprawdzianem dla systemów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo polskiej przestrzeni powietrznej. – Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń – napisał szef MON.
Wicepremier podziękował Dowództwu Operacyjnemu Rodzajów Sił Zbrojnych oraz wszystkim osobom, które obserwowały i analizowały wydarzenia nad Ukrainą i Polską. Zapewnił również, że informacje były na bieżąco przekazywane najważniejszym osobom w państwie.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że służby nadal ustalają, jaki dokładnie obiekt spadł pod Tarnawą-Kolonią. Ostateczne wnioski mają zostać przedstawione po zakończeniu badań zabezpieczonych fragmentów.
Donald Tusk odwołał zaplanowaną wizytę
W związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej premier Donald Tusk zmienił swoje plany na czwartek. Szef rządu odwołał wizytę w Stroniu Śląskim, gdzie razem z Marcinem Kierwińskim i Jakubem Rutnickim miał odwiedzić miejscowy stadion.
Decyzja ma związek z koniecznością koordynowania działań służb oraz wyjaśniania okoliczności nocnego incydentu.
Sybiha: Rosyjska rakieta spadła w Polsce
Minister Spraw Zagranicznych Ukrainy również twierdzi, że na terenie Polski spadła rosyjska rakieta. „Przez noc rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 przekroczyła granicę Polski w ramach masowego uderzenia Rosji na Ukrainę, naruszając przestrzeń powietrzną NATO” – napisał. Andrij Sybiha w swoim wpisie na platformie X podkreślił, że incydent z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej pokazuje skalę rosyjskiego zagrożenia dla całego regionu i konieczność dalszego wzmacniania wspólnej obrony powietrznej oraz zdecydowanej reakcji na tego typu działania. Czytaj też:
Ogromny huk nad Lubelszczyzną. „Wystraszyłam się bardzo. Nie było żadnych alertów” Czytaj też:
Zgorzelski uderza w prawicę po nocnym incydencie. „Chcecie tego, co jest pod Lublinem?”
