Donald Tusk zmienia plany. Pilna decyzja po nocnym incydencie

Donald Tusk zmienia plany. Pilna decyzja po nocnym incydencie

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło: PAP / Albert Zawada
Niezidentyfikowany obiekt naruszył polską przestrzeń powietrzną podczas rosyjskiego ataku na Ukrainę. Donald Tusk zmienił swoje plany.

W nocy ze środy na czwartek 30 lipca polskie służby postawiono w stan najwyższej gotowości po wykryciu niezidentyfikowanego obiektu w polskiej przestrzeni powietrznej. Według Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych incydent miał związek z kolejną operacją rosyjskich wojsk przeciwko Ukrainie.

Incydent na Lubelszczyźnie. Donald Tusk zmienia plany

„W trakcie rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Zwołałem w związku z tym zespół koordynacyjny z udziałem Ministra Obrony i odpowiednich służb, które od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują mi systematycznie informacje o wszystkich jego okolicznościach” — przekazał premier Donald Tusk w mediach społecznościowych.

W związku z sytuacją szef rządu udał się rano na Lubelszczyznę. Z powodu nocnego incydentu premier zmienił swoje plany. Donald Tusk odwołał zaplanowaną na czwartek wizytę w Stroniu Śląskim.

Szef rządu miał się pojawić na Dolnym Śląsku razem z Marcinem Kierwińskim oraz Jakubem Rutnickim. Politycy planowali odwiedzić stadion Klubu Sportowego Kryształ, który został odbudowany po zniszczeniach spowodowanych powodzią we wrześniu 2024 roku.

Niezidentyfikowany obiekt nad Lubelszczyzną. Nowe ustalenia

Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek 30 lipca. „O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim” — przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Jak dodano, po utracie kontaktu radarowego w rejon ostatniego wskazania skierowano śmigłowiec Mi-24. „Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim” — poinformowało DORSZ.

Według wojska wcześniej systemy obrony powietrznej obserwowały aktywność kilkunastu pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą. Część z nich, ze względu na kierunek lotu, mogła potencjalnie zagrozić polskiej przestrzeni powietrznej. Jeden z obiektów miał zbliżyć się do granicy Polski na około 5 kilometrów, po czym zmienić kierunek.

Dowództwo Operacyjne zaznaczyło, że „na bieżąco przekazywało informacje o możliwym zagrożeniu właściwym służbom oraz odpowiednim ośrodkom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe”. Podkreślono również, że utrzymywana była stała wymiana informacji między wszystkimi instytucjami zaangażowanymi w działania.

Lubelska policja podała, że rano otrzymała zgłoszenie o potężnym huku słyszanym w rejonie Tarnawy Kolonii i Biskupic. Straż pożarna zabezpiecza miejsce zdarzenia. Rzecznik Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP kpt. Tomasz Stachyra przekazał, że krater ma około 10 metrów średnicy.

W związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę w Lublinie oraz innych częściach województwa lubelskiego uruchomiono system wczesnego ostrzegania. Mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował natomiast, że w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na miasto rannych zostało około 20 osób.

Czytaj też:
Ogromny huk nad Lubelszczyzną. „Wystraszyłam się bardzo. Nie było żadnych alertów”
Czytaj też:
Zgorzelski uderza w prawicę po nocnym incydencie. „Chcecie tego, co jest pod Lublinem?”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl