Gorzka reakcja wiceprezesa Rozwoju Plus na wpis wiceszefa PiS. „Żenujący spektakl”

Gorzka reakcja wiceprezesa Rozwoju Plus na wpis wiceszefa PiS. „Żenujący spektakl”

Dodano: 
Bocheński i Horała
Bocheński i Horała Źródło: PAP / Radek Pietruszka, Albert Zawada
Pomiędzy dwoma politykami Prawa i Sprawiedliwości doszło do spięcia. Wiceprezes stowarzyszenia Rozwój Plus wbił szpilę wiceszefowi partii.

Były premier powołał organizację, do której dołączyli działacze PiS – co od początku nie podobało się Jarosławowi Kaczyńskiemu. Parę miesięcy później przewodniczący ugrupowania zażądał, by parlamentarzyści złożyli tzw. lojalki. Mieli zapewnić, że nie należą do żadnego stowarzyszenia, które zajmuje się działalnością polityczną. Wielu z nich nie zastosowało się do polecenia, co w ocenie Kaczyńskiego było równoznaczne z rezygnacją z członkostwa w PiS.

Członkami Rozwoju Plus zostało 40 posłów i jeden senator. Mateusz Morawiecki poinformował niedawno, że w związku z decyzją szefa partii postanowił zrezygnować z funkcji przewodniczącego frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (partii, której posłowie zasiadają w Parlamencie Europejskim).

PiS jako głównego winnego rozpadu partii wskazuje oczywiście byłego szefa rządu Zjednoczonej Prawicy. Tobiasz Bocheński nazwał Mateusza Morawieckiego „zdradzeuszem” – co poniosło się w sieci (poranny wpis europarlamentarzysty na platformie X wygenerował ponad pół milina odsłon). Tego samego dnia doczekał się on komentarza ze strony jednego z członków stowarzyszenia – Marcina Horały, który w organizacji pełni funkcję wiceprezesa. „Super, Tobiaszku. Grupa muchomorki jest z Ciebie dumna. A tak na serio – nie ciągnij, kolego, tego żenującego dla wyborców spektaklu” – napisał w środę (29 lipca).

„Muchomorki”, „maślarze”

Przewodniczący Rady Parlamentarzystów przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej nawiązał najprawdopodobniej do nieoficjalnej nazwy jednej z frakcji wewnątrz PiS – tzw. maślarzy. Wśród nich wymienia się właśnie Bocheńskiego czy np. byłego wicepremiera – Jacka Sasina (który miał zresztą optować za wyrzuceniem z ugrupowania Morawieckiego).

Ale dlaczego „maślarze”? Chodzi o jeden z wpisów kandydata PiS na prezydenta stolicy w 2024 roku o Polskich Liniach Lotniczych LOT z wymownym zdjęciem kostki masła wyprodukowanej w Niemczech. Zarzucał on Radzie Ministrów, że odkąd na jej czele stoi Donald Tusk, odtąd w samolotach pasażerskich natrafić można na zagraniczny – a nie pochodzący z Polski – produkt.

Rzecznik rządu – Adam Szłapka – tłumaczył wówczas, dlaczego niemieckie masło pojawiło się na pokładzie maszyny. Stało się tak dlatego, bo catering uzupełniany jest zawsze na lotnisku… odlotu.

Czytaj też:
Wytykają Morawieckiemu, że doradzał Tuskowi. Jest też niezły katalog „win Kaczyńskiego”
Czytaj też:
Kaczyński reaguje na ruch Morawieckiego. „Miał własny plan polityczny”

Źródło: X