- Zdecydowana większość biorących udział w sondzie, bo blisko 400 osób uznało, że starszy herb z chudymi rybami bardziej im się podoba. Herb, którym posługujemy się w ostatnich latach dostał prawie połowę głosów mniej – powiedziała Małgorzata Kulas z giżyckiego wydziału promocji. Obowiązujące obecnie przepisy nie pozwalają lokalnym samorządom samodzielnie decydować o herbach. Niezbędna jest w takich sprawach opinia komisji heraldycznej działającej przy Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji. - Wysłaliśmy do tej komisji do zaopiniowania dwa herby: historyczny z chudymi rybami i współczesny z grubszymi leszczami. W zależności od opinii tej komisji przedstawimy radnym uchwałę w tej sprawie i ostatecznie to radni zdecydują, którym herbem będzie posługiwało się Giżycko. Sądzę, że opinia mieszkańców będzie dla radnych wskazówką. Pod warunkiem jednak, że komisja heraldyczna zaakceptuje historyczny wizerunek – powiedział sekretarz Giżycka Arkadiusz Połojański.
Giżyccy urzędnicy próbowali wyjaśnić, kiedy i dlaczego ryby na herbie "utyły". Okazało się, że leszcze na obecnym herbie zostały pogrubione po 1989 roku, kiedy lokalne samorządy na nowo uchwalały lokalne symbole. Giżycko przywilej używania pieczęci i herbu uzyskało 26 maja 1612 r. Miejscowa legenda, która jednak nie znajduje oparcia w faktach historycznych głosi, że książę pruski Fryderyk Wilhelm I, Wielki Elektor, przebywając w Lejcu (Giżycku) zjadł na obiad smakowite leszcze złowione przez miejscowych rybaków w Niegocinie. Z wdzięczności postanowił nadać miastu herb z trzema leszczami, a mieszkańcom prawo połowu ryb w Niegocinie.
W ramach obchodów 400-lecia Giżycka zaplanowano m.in. ponowny pochówek dawnych mieszkańców miasta, których szczątki odkryto w miejskim parku, fotografię wszystkich mieszkańców i koncert orkiestr wojskowych.
ja, PAP