Serwis gazeta.pl opisał bezczelne zachowanie kierowcy ze Świdnika, który został zatrzymany przez policję, gdy wyprzedzał na linii ciągłej, pędząc 173 kilometry na godzinę.
Do zatrzymania doszło na drodze między miejscowościami Gogolewo i Dzwonowo. Zatrzymany nie chciał przyjąć mandatu. Policjantom powiedział, żeby nie żartowali i rzucił im pieniądze – 250 zł. , którzy go zatrzymali, powiedział, że mają nie żartować. Próbował wykpić się, wręczając łapówkę. - Policji interweniowali wobec kierującego pojazdem Audi A8, który najpierw wykonał manewr wyprzedzania na linii ciągłej, a następnie nadmiernie przyśpieszał, osiągając prędkość 173 km na godzinę przy dozwolonej prędkości 90 km na godzinę - opisuje zdarzenie mł. asp. Łukasz Famulski ze stargardzkiej policji.
- Sprawca, mimo pouczenia, włożył funkcjonariuszom do radiowozu banknoty i powiedział, aby nie żartowali - relacjonuje Famulski. - Jak określił, daje połowę tej kwoty i jedzie dalej – relacjonowali.
Eb, gazeta.pl
- Sprawca, mimo pouczenia, włożył funkcjonariuszom do radiowozu banknoty i powiedział, aby nie żartowali - relacjonuje Famulski. - Jak określił, daje połowę tej kwoty i jedzie dalej – relacjonowali.
Eb, gazeta.pl
