Zamaskowani napastnicy napadli w Twardogórze na dwóch strażaków. Prokurator podejrzewa, że może to być zemsta społeczności lokalnej za seksaferę z udziałem gimnazjalistek - informuje tvn24.pl.
Afera wybuchła po tym, jak komendant ochotniczej straży pożarnej i jego kolega zostali oskarżeni o współżycie seksualne z 13- i 14-latkami z miejscowego gimnazjum. Z nieoficjalnych informacji wynika, że mężczyźni mieli oferować uczennicom prezenty i pieniądze w zamian za seks - dowiedział się tvn24.pl. Teraz prokurator sprawdza, czy ta afera ma związek z pobiciem dwóch strażaków, którzy zostali pobici przez trzech mężczyzn i kobietę.
- Pobici twierdzą, że w trakcie bijatyki, napastnicy wykrzykiwali pod ich adresem hasła i groźby, które mogą wskazywać, że dostali oni za swoich kolegów ze straży pożarnej - tłumaczy Marcin Firko z prokuratury w Oleśnicy w rozmowie z TVN24.pl.
eb, tvn24.pl
- Pobici twierdzą, że w trakcie bijatyki, napastnicy wykrzykiwali pod ich adresem hasła i groźby, które mogą wskazywać, że dostali oni za swoich kolegów ze straży pożarnej - tłumaczy Marcin Firko z prokuratury w Oleśnicy w rozmowie z TVN24.pl.
eb, tvn24.pl
