Pięciu podejrzanych o produkcję i rozprowadzanie dopalaczy pozostanie w areszcie.
Krakowski Sąd Okręgowy utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. Wśród podejrzanych znajduje się chemik, dwaj przedsiębiorcy i dwaj mężczyźni podejrzani o rozprowadzanie substancji. Prokuratura postawiła im zarzuty z kodeksu karnego, a nie z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, ponieważ w dopalaczach nie było substancji niedozwolonych tylko szkodliwe dla zdrowia.
TVN24/x-news
TVN24/x-news
