Pracownik lotniska Katowice-Pyrzowice w ostatniej chwili złapał dziecko, spadające z ławy bagażowej.
Ochroniarz pracujący na lotnisku w Pyrzowicach uratował dziecko pozostawione przez rodziców na blacie kontroli bagażowej. W pewnym momencie maluch stracił równowagę i spadł główką do przodu. Pracownik lotniska wykazał się niebywałym refleksem. Skoczył i złapał dziecko kilka centymetrów nad ziemią. Maluchowi nic się nie stało. - Rzuciłem się, wystawiłem instynktownie ręce i udało mi się je złapać - opowiada bohater śląskiego lotniska.
dż, TVN24/x-news
