Nowe informacje w sprawie katastrofy lotniczej na Lubelszczyźnie. Zginął doświadczony pilot

Nowe informacje w sprawie katastrofy lotniczej na Lubelszczyźnie. Zginął doświadczony pilot

Dodano: 
Strażacy w akcji gaśniczej na Lubelszczyźnie
Strażacy w akcji gaśniczej na Lubelszczyźnie Źródło: X / @KGPSP
Od wtorku strażacy walczą z pożarem lasu na Lubelszczyźnie. Podczas akcji gaśniczej doszło do katastrofy samolotu, w której zginął doświadczony pilot.

Do gaszenia lasu w Kozakach na Lubelszczyźnie we wtorek 5 maja ruszyło kilkuset strażaków. W środę minister obrony narodowej poinformował, że do pomocy są wysyłani także żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Pożar lasu na Lubelszczyźnie. Co wiemy o zmarłym pilocie?

„W tej chwili trwa rekonesans pierwszej grupy żołnierzy, który określi zasady i miejsce współdziałania ze strażą pożarną. Nad ranem do walki z żywiołem ruszy co najmniej kilkudziesięciu terytorialsów” – oznajmiał Władysław Kosiniak-Kamysz za pośrednictwem X.

Niestety, w trakcie akcji gaśniczej doszło do tragedii. We wtorek 5 maja wieczorem nad płonącym lasem rozbił się samolot M18 Dromader. Pilot maszyny zginął na miejscu. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podkreślał, że zmarły był osobą o dużym doświadczeniu i wysokich kwalifikacjach. Służby gaszące pożar złożyły kondolencje rodzinie oraz bliskim pilota, wyrażając przy tym głęboki żal po jego śmierci.

Jak donosiła początkowo Wirtualna Polska, służby miały stracić kontakt z pilotem w trakcie wykonywania zadań. Informację o tragicznym wypadku potwierdził dziennikarzom WP kapitan Tomasz Stachyra, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. – Rzeczywiście dostaliśmy informację, że samolot typu dromader w trakcie swoich działań spadł – mówił strażak.

Pożar lasu na Roztoczu. Minister Kierwiński z dobrą wiadomością

Wiadomo obecnie, że pożar w powiecie biłgorajskim objął już prawie 250 hektarów lasu. Eksperci podkreślają, że jest to tzw. pożar wierzchołkowy, czyli przenoszony koronami drzew. Dodatkowo teren akcji gaśniczej jest trudno dostępny. Wymaga użycia specjalistycznego sprzętu oraz właśnie wsparcia lotniczego.

W środę 6 maja rano minister Kierwiński zapewnił jednak, że pożar lasu na Roztoczu przestał się rozprzestrzeniać. Jak mówił szef resortu, w prostych do zlokalizowania miejscach ogień został już ugaszony. Jednocześnie mówił też o tym, że w drodze z Warszawy jest jeden z policyjnych śmigłowców Black Hawk. W razie potrzeby przygotowywany jest także drugi, do dalszego wspierania akcji gaśniczych we wczesnych godzinach popołudniowych. Już teraz w działaniach uczestniczą za to śmigłowce Lasów Państwowych.

Czytaj też:
Wysokie zagrożenie w wielu regionach Polski. Pilny komunikat RCB
Czytaj też:
Mazury w ogniu. Las gasiło 20 zastępów

Źródło: WPROST.pl