1 września we Wrocławiu, w czterech szkołach ponadpodstawowych ruszają tzw. „klasy dronowe”. Uczniowie mają uczyć się obsługi bezzałogowych statków powietrznych, przygotowując się tym samym do pracy w dynamicznie rozwijającej się branży technologicznej.
Projekt realizowany jest w ramach programu „Bezpieczny Wrocław”.
Dolny Śląsk inwestuje w technologię
To element szerszej strategii miasta, która zakłada rozwój nowoczesnego szkolnictwa technicznego. Stolica Dolnego Śląska stawia na połączenie wiedzy teoretycznej z praktycznymi umiejętnościami, które będą przydatne na rynku pracy.
Jak podkreśla Michał Młyńczak, wiceprezydent miasta, inicjatywa jest częścią większego projektu „Wrocławska Dolina Dronów”. Program łączy środowiska naukowe, biznesowe, wojskowe oraz samorządowe.
– Wprowadzanie nowych innowacji do naszych szkół to jeden z ważnych elementów „Wrocławskiej Doliny Dronów”: projektu, który realizujemy od roku i który łączy środowiska naukowe, biznesowe, wojskowe oraz samorządowe. W jego ramach rozwijane są kierunki kształcenia związane z technologiami bezzałogowymi – powiedział, cytowany przez RadioZET.pl.
Gdzie powstaną klasy i czego nauczą się uczniowie?
Nowe klasy pojawią się w czterech placówkach:
- Zespole Szkół nr 1 przy ul. Słubickiej – kierunek operator bezzałogowych statków powietrznych w zawodzie technik informatyk
- Zespole Szkół Logistycznych przy ul. Dawida – innowacje związane z logistyką w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz systemami bezpieczeństwa kolejowego z wykorzystaniem dronów
- Elektronicznych Zakładach Naukowych przy ul. Braniborskiej – program „Operator i serwisant BSP” w zawodzie technik mechatronik
- Lotniczych Zakładach Naukowych przy ul. Kiełczowskiej – kierunek technik automatyk z obsługą dronów
Program nauczania obejmie między innymi obsługę i serwisowanie dronów, wykorzystanie ich w logistyce oraz zastosowanie w systemach bezpieczeństwa. Uczniowie będą zdobywać kompetencje, które już dziś są pożądane w wielu współczesnych branżach.
Szkoły inwestują w sprzęt
Jak wyjaśnia Ewa Szczęch z Departamentu Edukacji Urzędu Miejskiego Wrocławia, projekt nie rusza od zera. Zaznacza, że w ciągu dwóch lat skorzystało z niego około 300 uczniów i nauczycieli.
– Wprowadzenie klas z innowacją to kontynuacja szkoleń dronowych w naszych placówkach rozpoczętych w 2024 roku. Od tego czasu dziewięć wrocławskich szkół zostało wyposażonych w zestawy dronów, a uczniowie i nauczyciele rozpoczęli specjalistyczne szkolenia – przekazała.
Placówki z Wrocławia otrzymały także sprzęt szkoleniowy, w tym drony oraz gogle FPV (First Person View – widok z perspektywy operatora). W części szkół prowadzone są zajęcia przy współpracy z partnerami branżowymi, którzy udostępniają symulatory lotu i przestrzenie treningowe.
Rodzice zadowoleni. „To krok w dobrą stronę”
A jak na „klasy dronowe” reagują rodzice uczniów? – Dobry pomysł. Cieszę się, że szkoły dostosowują programy do zawodów, na które pewnie będzie zapotrzebowanie w przyszłości – stwierdza w rozmowie z portalem RadioZET.pl pani Katarzyna, mama nastoletniego Mateusza.
– Czasy się zmieniają, sytuacja geopolityczna jest niepewna. No i trzeba nadążyć za pędzącym rozwojem technologicznym. Jeśli dzieciaki nie zaczną się tego uczyć w miarę szybko, to później mogą nie nadążyć – dodaje.
Podobnie uważa pan Robert, ojciec nastoletniej Mai. – Inne placówki powinny brać przykład. Moim zdaniem program w szkołach powinien być nowoczesny, dopasowany do wyzwań współczesnego świata. Oby coraz więcej takich decyzji, także w innych miastach – ocenia.
Czytaj też:
Termin wakacji zostanie przesunięty? Szef ZNP reaguje. „To jest uświęcona tradycja”Czytaj też:
Zdają maturę na stadionach. Tak wyglądają egzaminy Szkoły w Chmurze
