Nawet do 12 lat pozbawienia wolności grozi mężczyźnie zatrzymanemu na gorącym uczynku podczas usiłowania napadu na placówkę bankową. Sprawca wpadł w ręce funkcjonariuszy po tym, jak po wejściu do placówki, grożąc użyciem materiałów pirotechnicznych, zażądał wydania pieniędzy. Zatrzymany podejrzewany jest przez policjantów o najprawdopodobniej jeszcze 8 innych tego typu przestępstw.
Policjanci wydziału kryminalnego KWP i komendy miejskiej we Wrocławiu zatrzymali na gorącym uczynku mężczyznę podejrzanego o usiłowanie napadu na bank. Zatrzymany to 42-letni mieszkaniec jednej z miejscowości położonych w powiecie trzebnickim.
Do zatrzymania doszło 23 czerwca, na terenie wrocławskiej dzielnicy Fabryczna, w godzinach popołudniowych. Sprawca wpadł w ręce policjantów na gorącym uczynku po tym, jak po wejściu do placówki banku, grożąc użyciem materiałów pirotechnicznych, zażądał wydania pieniędzy.
Policjanci pracujący nad tą sprawą podejrzewają zatrzymanego o najprawdopodobniej jeszcze 8 innych tego typu przestępstw, dokonanych w placówkach bankowych na terenie powiatu wrocławskiego. Według ustaleń funkcjonariuszy, sprawca działał zawsze w ten sam sposób.
Obecnie policja i prokuratura wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy. Przypomnijmy, że za tego typu przestępstwa grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie zatrzymanego zdecyduje teraz sąd.
Do zatrzymania doszło 23 czerwca, na terenie wrocławskiej dzielnicy Fabryczna, w godzinach popołudniowych. Sprawca wpadł w ręce policjantów na gorącym uczynku po tym, jak po wejściu do placówki banku, grożąc użyciem materiałów pirotechnicznych, zażądał wydania pieniędzy.
Policjanci pracujący nad tą sprawą podejrzewają zatrzymanego o najprawdopodobniej jeszcze 8 innych tego typu przestępstw, dokonanych w placówkach bankowych na terenie powiatu wrocławskiego. Według ustaleń funkcjonariuszy, sprawca działał zawsze w ten sam sposób.
Obecnie policja i prokuratura wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy. Przypomnijmy, że za tego typu przestępstwa grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie zatrzymanego zdecyduje teraz sąd.
