Potteromania opanowała świat

Potteromania opanowała świat

Na ulicach angielskich miast widać dużo niewyspanych dzieci, które po północy wybrały się do sklepów w celu zakupienia najnowszego, piątego tomu przygód Harry'ego Pottera ("Harry Potter i Zakon Feniksa").
Sieć sklepów WH Smith w swoim oddziale na stacji kolejowej Kings Cross odtworzyła słynny peron 9 3/4 (dziewięć i trzy czwarte), z  którego Harry Potter odjeżdża do szkoły Hogwarths. Jeszcze przed północą na dworcu ustawiła się kolejka dzieci po to, by przepchnąć wózek z bagażem na peron, na który wchodziło się "przez ścianę". Wielu poprzebierało się w stroje magików i przyszło z miotłami.

Supermarkety Sainsbury's w swoich 25 całodobowych sklepach wyliczyły, że sprzedawały dwie książki na minutę. Jeszcze lepszy wynik miały supermarkety Asda, które sprzedają książkę po cenie 8,96 funta (wobec zaleconej przez wydawcę 16,99 funta). Asda twierdzi, że setki egzemplarzy zostały sprzedane już w pierwszych 15 minutach.

Sprzedaż książek przez supermarkety wywołała protesty drobnych księgarzy, którzy także zostali zmuszeni do obniżki cen, by nie stracić klientów.

W sklepach Woolworth'a "Zakon Feniksa" kosztuje 7,99 funta, ale  pod warunkiem że klient wyda co najmniej 15 funtów na inne rzeczy. Do wojny cen włączyła się też największa sieć supermarketów -  Tesco: zamówiona drogą elektroniczną książka kosztuje 7,64 funta, ale po doliczeniu kosztów wysyłki - faktycznie 9,79 funta.

W ocenie znawców, sprzedawca, który oferuje książkę za mniej niż  50 proc. ceny zalecanej przez wydawcę, faktycznie sprzedaje ją ze  stratą i zależy mu nie tyle na tym, by na książce zarobić, lecz na  tym, by przechwycić udział w rynku, przy okazji sprzedaży książki sprzedać inny towar lub po prostu się wypromować.

Największa sieć księgarń Waterstone's w różnych miastach prowadziła całonocną sprzedaż. W Edynburgu, przed największą księgarnią, egzemplarze książki podpisywała autorka Joanne K. Rowling. Jak powiedziała prasie, "większość radości, którą mam z  pisania, bierze się stąd, że spotykam dzieci, które czytają moje książki".

Rowling jest zadowolona, że treść książki, niemal do ostatniej chwili, udało się utrzymać w tajemnicy i że w obiegu nie pojawiły się pirackie kopie przed oficjalną datą publikacji. Nowojorskiej gazecie "New York Daily News", która bez jej zgody opublikowała fragmenty książki, wytoczyła proces o złamanie copyright'u domagając się odszkodowania w wys. 60 mln dol.

Na krótko przed publikacją z transportu do północno-zachodniej Anglii skradziono ponad 7 tys. egzemplarzy, których dotychczas nie  odnaleziono. Jest to kropla w morzu w zestawieniu z faktem, że  książkę wydano w nakładzie 2,5 mln egzemplarzy - największym w  historii brytyjskiego czytelnictwa.

"Harry Potter i Zakon Feniksa" ukazał się prawie 3 lata po  poprzednim tomie tej serii, "Harry Potter i Czara Ognia" -  książce, która pobiła rekord najszybszej sprzedaży rozchodząc się jak woda w czasie weekendu, w którym trafiła do sklepów. Niewykluczone, że "Zakon Feniksa" sprzeda się w jeszcze większej ilości i jeszcze szybciej.

Wokół książek na temat utalentowanego chłopca-czarodzieja, który rozwija swoje zdolności i odkrywa swą przeszłość, wyrósł cały przemysł, język i subkultura. Komercjalizacja Harry'ego Pottera irytuje jednak niekórych jego fanów, a niektórych zupełnie do  niego zniechęciła.

"Zakon Feniksa" jest bestsellerem internetu - dom wysyłkowy Amazon przyjął na całym świecie zamówienia na 1 mln egzemplarzy, z  czego ponad 350 tys. w Wielkiej Brytanii. Dystrybucja tak dużej liczby zamówionych książek jest największą logistyczną operacją w  historii elektronicznego handlu.

sg, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także