9-miesięczne dziecko zmarło 9 stycznia w prywatnym miniżłobku we Wrocławiu. Niania miała w ciągu dnia poinformować rodziców o dziwnym zachowaniu malucha. Gdy ci przyjechali odebrać dziecko, już nie żyło.
Wezwane na miejsce pogotowie próbowało chłopca reanimować, niestety bezskutecznie. Sekcja zwłok nie dała odpowiedzi na pytanie o przyczynę zgonu. Sprawę bada już prokuratura. - Postępowanie prowadzone będzie nie tylko w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci, badane będą także wątki prawidłowości sprawowania opieki nad dzieckiem przez opiekunkę - informuje Justyna Dubieńska, zastępca prokuratura rejonowego dla Wrocławia Krzyki-Zachód.
TVN24/x-news
TVN24/x-news